10 maja
Rano 10 maja 1940 r. Niemcy zaatakowały Holandię, Belgię, Francję i Luksemburg.
W nocy Luftwaffe wleciała na holenderskie ziemie. Jedna grupa, Kampfgeschwader 4 (KG 4), zaatakowała holenderskie lotniska. Pod dowództwem Obersta (pułkownika) Martina Fiebiga, KG 4, zaatakowała lotnisko morskie w De Kooy, niszcząc 35 samolotów. Fiebig został zestrzelony i spędził pięć dni jako holenderski jeniec wojenny.
KG 4 zaatakowała również Amsterdam-Schiphol, gdzie Holendrzy stracili jedną trzecią swoich średnich bombowców, oraz lotniska w Hadze, gdzie KG 4 zniszczyła połowę z 21 broniących się myśliwców. KG 4 straciła 11 bombowców Heinkel He 111 w dniu 10 maja i trzy Junkersy Ju 88; KG 30 i 54 kolejne dziewięć bombowców. Jagdgeschwader 26 (JG 26) i Zerstörergeschwader 26 (ZG 26) zestrzeliły 25 holenderskich samolotów z powodu utraty dziewięciu myśliwców, a Luftflotte 2 Alberta Kesselringa zniszczył 41.
Holendrom zostało do końca dnia tylko 70 samolotów. Kontynuowali walkę z Luftwaffe, zestrzeliwując do 14 maja 13 niemieckich samolotów myśliwskich.
Spadochroniarze wylądowali w pobliżu lotnisk. Holenderskie baterie przeciwlotnicze zestrzeliły liczne samoloty transportowe Ju 52. Niemieckie straty Ju 52 w bitwie wyniosły około 250 samolotów.
Atak na Hagę był porażką. Spadochroniarze nie zdobyli głównego lotniska w Ypenburgu na czas, by piechota powietrzna wylądowała w ich Junkrach. Pięciu Landsverków, przy pomocy karabinów maszynowych, zniszczyło osiemnaście Junkerów, zabijając wiele oddziałów.
Gdy lądowisko zostało zablokowane przez wraki, pozostałe samoloty wylądowały na łąkach lub na plaży, rozkładając oddziały. Małe lotnisko w Ockenburgu zostało zdobyte przez Niemców.
Lotnisko w Valkenburgu było zajęte. Wciąż jednak budowano pas do lądowania, a poziom wody nie został jeszcze obniżony: samoloty lądujące tam zatonęły w miękkiej ziemi.
Żadnego z lotnisk nie można było wykorzystać do wylądowania nowych żołnierzy. Spadochroniarze zajęli Ypenburg, ale nie dostali się do Hagi. Zostali zablokowani przez holenderskie wojska. Wczesnym popołudniem strzelali do nich przez trzy baterie holenderskiej artylerii. Holenderska artyleria przegoniła niemieckie wojska z dwóch pozostałych lotnisk.
Atak na Rotterdam był o wiele bardziej udany. Dwanaście Heinkel On 59 samolotów morskich wylądowało w mieście. Zdobyli Willemsbrug, most nad Nieuwe Maas. W tym samym czasie wojskowe lotnisko w Waalhaven zostało zaatakowane przez siły powietrzne.
Tutaj batalion piechoty był blisko lotniska. Spadochroniarze wylądowali w ich pobliżu. Nastąpiła walka. Pierwsza grupa Junkerów nie poniosła żadnych strat, a transporty nadal lądowały. W końcu holenderscy obrońcy zostali pokonani. Niemcy zajęli IJsselmonde.
Torpedowce Royal Netherlands Navy Z5 i TM 51 zaatakowały Willemsbrug. Niszczyciel HNLMS Van Galen popłynął w górę Nieuwe Waterweg, aby zbombardować lotnisko, ale statek został zbombardowany. Plan wysłania okrętów HNLMS Flores i HNLMS Johan Maurits van Nassau został wstrzymany.
Na wyspie Dordrecht został zdobyty most Dordrecht, ale Holendrzy walczyli dalej. Długie mosty Moerdijk zostały zdobyte i ufortyfikowane po południowej stronie.
Niemcy, wykonując plan zatwierdzony przez Hitlera, próbowali zdobyć mosty IJssela i Maas. W nocy z 10 maja podeszli do tych mostów. Większość z tych prób zakończyła się niepowodzeniem i mosty zostały wysadzone w powietrze. Wyjątkiem był most kolejowy Gennep.
Przejechał przez niego pociąg pancerny, a następnie pociąg wojskowy, który wyładował batalion piechoty za linią obrony.
Generalnie żołnierze niemieccy zachowywali się w sposób cywilizowany wobec ludności holenderskiej, kupując żywność w sklepach.
Po nieudanych atakach na mosty, niemieckie dywizje zaczęły przeprawiać się przez rzeki IJssel i Maas. Pierwsze ataki zostały zniszczone przez ogień z pudełek z pigułkami.
W większości miejsc bombardowania zniszczyły pudła z pigułkami, a oddziały piechoty przeprawiły się przez rzekę budując mosty pontonowe. W Arnhem Leibstandarte Der Fuehrer poprowadził atak i przeszedł do linii Grebbe, a następnie 207. Infanteriedywizja.
Na pierwszą noc po inwazji, w ciemności, zaplanowano wycofanie się. Ze względu na szybki postęp Niemców o godzinie 06:45 rozkazano szybki odwrót. Korpus dołączył do "Brygady G", sześciu batalionów już zajmujących linię Waal-Linge.
Dywizja Lekka z siedzibą w Vught była jedyną siłą, jaką dysponowała armia holenderska, która mogła się poruszać. Jej wycofanie nastąpiło dzień wcześniej. Jej pułki dotarły do rzeki Noord wieczorem.
W międzyczasie wieczorem 10, około 22:00, do granicy holenderskiej zaczęły docierać wojska francuskie używające samochodów pancernych Panhard 178. Za nimi ruszyła francuska 1 Dywizja Lekkich Samochodów Zmechanizowanych. Próby nakłonienia Francuzów do ruszenia do przodu z wojskami holenderskimi w kierunku Noord-Brabant nie powiodły się.
Kiedy pierwszy atak został zatrzymany, atak na Główną Linię Obrony został odłożony, ponieważ większość artylerii nie przybyła. Wczesnym wieczorem zaatakowali, mimo że była tylko jedna bateria 105 mm.
Pułkownik Schmidt o 20:30 rozkazał opuścić Peel-Raam Position. Powiedział swoim żołnierzom, aby udali się na zachód na nową linię przy kanale Zuid-Willemsvaart.
Na północy, do końca dnia, 1. Kavalleriedivision dotarł do linii Meppel-Groningen. Zostały one opóźnione przez holenderskie drużyny wysadzające w powietrze 236 mostów. Siła holenderskiej drużyny w tym rejonie była słaba.
Na południu, sześć batalionów granicznych w prowincji Limburg opóźniło awans niemieckiej szóstej armii. Przed południem Maastricht poddał się. Niemcy nie zajęli głównego mostu w stanie nienaruszonym. Opóźniło to przejście 4 Dywizji Pancernej do następnego dnia.
11 maja
11 maja holenderski dowódca, generał Winkelman, miał dwa cele. Po pierwsze, chciał zabić niemieckie oddziały powietrzne. Myślał, że posiadanie przez Niemców mostów Moerdijk powstrzyma ruch nowych wojsk alianckich.
Drugim celem była pomoc francuskiej armii w stworzeniu silnej linii obronnej w Brabancji Północnej.
Niewiele osiągnięto tego dnia. Atak Dywizji Lekkiej na IJsselmonde nie powiódł się. Most na rzece Noord był broniony przez niemieckich spadochroniarzy i nie można było go przekroczyć. Kilka prób przeprawy przez rzekę łodziami nie powiodło się.
O 10:15, Dywizja Lekka miała dołączyć do holenderskich żołnierzy na wyspie Dordrecht. Po zabiciu wojsk niemieckich na wyspie Dordrecht, dywizja miała przejść do IJsselmonde przez most Dordrecht, aby dotrzeć do Rotterdamu.
Wcześniej w ciągu dnia bataliony holenderskie podjęły dwie próby ataku na zachodnią stronę linii niemieckiej. Pierwszy batalion próbował zaatakować most w Barendrechcie do IJsselmonde. Drugi batalion próbował zdobyć więcej terenu.
Mimo że przeprawa się udała, pierwszy batalion został zaatakowany przez Niemców. Drugi batalion miał wielu mężczyzn wziętych do niewoli.
Następnie siły francuskie i inny holenderski batalion graniczny zaatakowały południowy most Moerdijk, ale samochody pancerne zostały zbombardowane przez niemieckie Stukasy i musiały się wycofać.
W Rotterdamie Holendrom nie udało się zabić niemieckich żołnierzy lotniczych z ich mostu na północnym brzegu Maasów. Dwóm pozostałym holenderskim bombowcom nie udało się zniszczyć Willemsbrug. Żadna z prób zabicia grup 1600 spadochroniarzy i sił powietrznych nie powiodła się.
W Północnej Brabancji sytuacja się pogorszyła. Francuscy dowódcy 7 Armii spodziewali się, że walki holenderskie dadzą im cztery dni na zbudowanie linii obronnej pod Bredą. Jednak najlepsze trzy dywizje zostały przeniesione na północ, a pozostałe siły wycofywały się.
Wycofanie się Dywizji Obławy z pozycji Obławy do kanału Zuid-Willemsvaart na zachodzie oznaczało pozostawienie za sobą okopów i artylerii dla zupełnie nieprzygotowanej linii. Wschodni brzeg kanału był wyższy niż zachodni, co stanowiło doskonałą osłonę dla atakujących.
Jedna część kanału, w pobliżu Heeswijk, pozostała bezbronna; ponieważ w tym rejonie znajdował się most, który nie został zniszczony, Niemcy mogli przeprawić się przez kanał około godziny 13:00.
Drugie skrzyżowanie w Erp, doprowadziło do zawalenia się linii. Pod koniec XI Niemcy w większości miejsc przekroczyli Zuid-Willemsvaart, a Dywizja Obierania rozpadła się. Francuzi odmówili awansu dalej na północny wschód niż Tilburg, poza kilkoma samochodami pancernymi, które dotarły aż do Berlicum.
Winkelman poprosił rząd brytyjski o wysłanie Korpusu Armii w celu uzupełnienia pozycji sojuszniczych w okolicy i zbombardowania lotniska w Waalhaven.
Zmotoryzowane elementy SS Standarte "Der Fuehrer" dotarły wieczorem 10. wieczorem do najbardziej wysuniętej na południe części linii Grebbe, przed Grebebergiem. Ten sektor Głównej Linii Obrony był chroniony przez linię posterunków i dwie grupy piechoty.
Mniej więcej o wpół do trzeciej nad ranem 11. rano artyleria niemiecka zaczęła bombardować placówki. O świcie zaatakowały dwa bataliony Der Fuehrera. Ponieważ niemieckie bombardowanie odcięło linie telefoniczne, holenderscy obrońcy nie mogli żądać artylerii.
Roślinność oferowała dobrą osłonę dla napastników. W południe, Niemcy wyrwali dziurę na skrajnej północy. Wieczorem, wszystkie placówki były trzymane przez Niemców.
Dowódca 2 Korpusu Armii, generał dywizji Jacob Harberts, nie zdawał sobie sprawy, że w ataku brały udział zmotoryzowane oddziały SS. Myślał, że placówki poddały się małym siłom niemieckim. Rozkazał nocny atak jednego batalionu rezerwowego 4 Dywizji.
Ten atak został zaniechany. Jednak silny ostrzał artylerii holenderskiej spowodował, że Niemcy porzucili swoje plany nocnego ataku.
W międzyczasie, na północy, 1. Kavalleriedivision awansował przez prowincję Friesland, docierając wieczorem do Sneek. Większość holenderskich wojsk została ewakuowana z północy.
12 maja
Rano 12 maja generał Winkelman nadal miał nadzieję. Myślał, że z pomocą Francuzów można by utworzyć linię obrony w północnej Brabancji. Spodziewał się też, że Holendrzy mogą zabić niemieckie siły powietrzne. Nie był świadomy żadnego zagrożenia dla linii Grebbe'a.
9. Panzerdivision przekroczył Moza wczesnym rankiem 11 maja. Nie mogła szybko posuwać się naprzód nad drogami wypełnionymi piechotą. Dywizja pancerna miała dołączyć do oddziałów powietrznych, gdy tylko pozycja Peel-Raam została opanowana przez siły piechoty.
Ponieważ 6 Armia niemiecka zagrażała swojej prawej stronie i nie było czasu na przygotowanie linii obrony, Gamelin nakazał 7 Armii wycofać lewą stronę. 2e Brygada Légère'a Mécanique wycofała się na południe.
9. Dywizja Pancerna wzięła pułkownika Schmidta do niewoli. Holenderskie wojska w prowincji straciły całe dowództwo. Wkrótce po południu niemieckie samochody pancerne dotarły jeszcze trzydzieści kilometrów na zachód, odcinając Fortecę Holandia od głównych sił alianckich. O 16:45 dotarły do mostów.
O 13:35 Gamelin nakazał wycofanie do Antwerpii wszystkich francuskich oddziałów w Północnej Brabancji.
Dywizja Lekka próbowała odzyskać wyspę Dordrecht, posuwając się naprzód z czterema batalionami z niewielkim wsparciem artylerii. Po jej lewej stronie, gdzie nie było prawie żadnych wrogów, natarcie poszło dobrze. Batalion po prawej stronie natknął się na atakujący batalion niemiecki. W walkach ulicznych oddziały niemieckie zablokowały batalion. Pozostałe oddziały holenderskie zatrzymały się około południa. Tego dnia nie doszło do żadnego ataku.
W Rotterdamie i okolicach Hagi niewiele zrobiono przeciwko spadochroniarzom. Większość holenderskich dowódców nie zaatakowała.
Na wschodzie Niemcy zaatakowali holenderskich obrońców na Grebbebergu. Po porannym bombardowaniu artylerią, około południa batalion Der Fuehrera zaatakował główną linię, zajmowaną przez holenderską kompanię.
Niemcy przedostali się przez cienką linię. Drugi niemiecki batalion zaatakował na północy. Artyleria holenderska, choć z równą siłą jak Niemcy, nie strzelała do piechoty wroga.
Ze względu na brak liczebności, wyszkolenia i ciężkiej broni, ataki na dobrze wyszkolone oddziały SS nie powiodły się. Do wieczora Niemcy mieli teren pod swoją kontrolą. Dostrzegając słaby punkt, zaatakował jeden z dowódców batalionu SS, Obersturmbannführer Hilmar Wäckerle. Obrońcy w większości opuścili swoje pozycje. Kompania SS została otoczona.
Wcześniejszy niemiecki awans spowodował później, że główna linia została opuszczona na ponad dwie mile na północ, ponieważ tamtejsze wojska obawiały się ataku od tyłu.
Holendrzy wiedzieli, że siły na linii Grebbe'a nie będą wystarczająco silne, aby same powstrzymać wszystkie ataki. Mieli zamiar opóźnić atak na tyle długo, aby wysłać nowe wojska. Późnym wieczorem postanowiono zaatakować od północy następnego dnia.
Na północy, pozycja Wons miała długi obwód około dziewięciu kilometrów, co dawało miejsce dla wycofujących się wojsk. W dniu 12 maja były jeszcze obecne oddziały o łącznej sile tylko dwóch batalionów, więc linia była słabo utrzymana. Pierwsza jednostka niemiecka, która przybyła, przebiła się. Zmusiło to obrońców do wycofania się do wału ochronnego.
Generał Winkelman rozkazał pojemnik artylerii Hoekse Waard, aby spróbował zniszczyć mosty Moerdijk i wysłał drużynę do Rotterdamu w celu wysadzenia Willemsbrug. Rozkazał również podpalić zapasy ropy w Royal Dutch Shell na Pernis.
Rząd holenderski poprosił Winstona Churchilla o trzy brytyjskie dywizje do walki z Niemcami. Nowy premier powiedział, że nie ma żadnych rezerw, jednak trzy brytyjskie torpedowce zostały wysłane na Jezioro Issel. Również 2 batalion Gwardii Walijskiej był przygotowany do wysłania, ale było już za późno.
Dowództwo niemieckie było bardzo zadowolone z tych wydarzeń. von Bock poprosił o inny Korpus Armii. Francuzi wycofywali się, a von Bock postanowił udać się na południe Francji w kierunku Antwerpii. Niektóre siły zostałyby wysłane na północ z 254. Piechota, większość z 9. Panzerdivision i SS Leibstandarte Adolf Hitler.
13 maja
Wczesnym rankiem 13 maja generał Winkelman powiedział rządowi holenderskiemu, że istnieją poważne problemy. Na lądzie Holendrzy zostali odcięci od frontu alianckiego i nie planowano żadnych większych alianckich lądowań drogą morską. Bez wsparcia nie było nadziei na udany opór.
Niemieckie czołgi mogą szybko przejechać przez Rotterdam; Winkelman już wcześniej rozkazał rozmieszczenie wszystkich dział przeciwpancernych wokół Hagi, aby chronić rząd. Załamaniu się holenderskiej obrony można by jednak zapobiec, gdyby ataki mogły odciąć południowy front w pobliżu Dordrechtu i przywrócić wschodnią linię w Grebbebergu. Dlatego też gabinet zdecydował się kontynuować walkę, dając generałowi prawo do poddania się armii, gdy uznał to za konieczne.
Królowa Wilhelmina została sprowadzona w bezpieczne miejsce; około południa wyruszyła z Hoek van Holland, gdzie znajdował się batalion brytyjskiej gwardii irlandzkiej, na HMS Hereward, brytyjski niszczyciel, i udała się do Anglii.
Poprzedniego wieczoru jedyne dziecko królowej i księżniczka Juliana, wraz z mężem i ich dziećmi, wyjechały z IJmuiden na HMS Codrington do Harwich.
Ponieważ królowa była częścią rządu, kiedy odeszła, gabinet musiał za nią podążać lub pozostać. Po wielu dyskusjach postanowiono również odejść: ministrowie wypłynęli o 19:20 z Hoek van Holland na HMS Windsor, aby utworzyć rząd na uchodźstwie w Londynie.
Trzy holenderskie statki handlowe, eskortowane przez brytyjskie okręty wojenne, przekazały rządowe złoto i diamenty do Wielkiej Brytanii.
Podczas gdy dwie kompanie czołgowe z 9. Panzerdivision pozostały do ścigania Francuzów, pozostałe cztery zaczęły przeprawiać się przez most Moerdijk o 05:20. Dwie kompanie sztabowe z czołgami pojechały również na północną stronę. Holendrzy usiłowali zablokować niemieckie pancerze.
Około 06:00 ostatni bombowiec średni, Fokker T. V, zrzucił dwie bomby na most. Jedna bomba, która uderzyła w most, nie wybuchła. Bombowiec został zestrzelony. Holendrzy próbowali zniszczyć most ogniem artyleryjskim, ale most był tylko nieznacznie uszkodzony. Próby zalania wyspy Dordrecht nie powiodły się.
Lekka dywizja próbowała ruszyć na zachód. Jednak dwa z czterech batalionów nie mogły zdobyć przedmieść Dordrechtu. Kiedy dwa pozostałe bataliony zbliżyły się do głównej drogi, spotkało je kilkadziesiąt niemieckich czołgów.
Bataliony zostały trafione bombardowaniem Stuki i uciekły na wschód. Baterie 47mm i 75mm wstrzymały atak niemieckich czołgów. Lewa część Dywizji Lekkiej wycofała się na Alblasserwaard około godziny 13:00.
Kompania czołgowa również próbowała zdobyć Dordrecht, ale po ciężkich walkach ulicznych otrzymała rozkaz wycofania się. W co najmniej dwóch Panzerkampfwagenach II zostały zniszczone, a trzy czołgi mocno uszkodzone. Wszystkie wojska holenderskie zostały wycofane z wyspy w nocy.
Niemieckie siły pancerne posunęły się na północ przez most Dordrecht na wyspę IJsselmonde. Trzy czołgi, dwa PzKpfw. IIs i Panzerkampfwagen III zaatakowały most Barendrecht w kierunku Hoekse Waard. Wszystkie zostały zniszczone jednym 47 mm pistoletem przeciwczołgowym. Mimo, że Niemcy nie podjęli kolejnego ataku, teren ten został opuszczony przez wojska holenderskie.
W Rotterdamie podjęto ostatnią próbę wysadzenia Willemsbrug. Dwie holenderskie firmy zaatakowały most. Most został osiągnięty, a pięćdziesięciu Niemców prawie się poddało. Jednak atak został wstrzymany z powodu silnego ognia z drugiej strony rzeki.
Na północy dowódca 1. Kavalleriedivision, generał dywizji major Kurt Feldt, z powodu braku statków musiał przejść przez Wał Ochronny. W głównych fortyfikacjach znajdowały się 47 mm działka przeciwpancerne. Nie było osłony dla żadnego atakującego.
13 maja pozycja została wzmocniona przez 20 mm baterię przeciwlotniczą. Feldt zamierzał zniszczyć tę pozycję moździerzami, ale 10 maja pociąg, który ją przewoził, został zablokowany przez wysadzony most kolejowy w Winschoten.
Kilka ataków lotniczych w dniu 13 maja nie przyniosło większych efektów. Późnym popołudniem pięć sekcji próbowało zaatakować pod osłoną bombardowania artyleryjskiego, ale szybko uciekło po wystrzeleniu.
Na wschodzie Niemcy próbowali zaatakować Linię Grebbe'a za pomocą drugiej dywizji X. AK, 227. Infanteriedywizja. Linia ta była w tym rejonie broniona przez holenderską 2 Dywizję Piechoty. Dwa pułki niemieckie miały atakować. 366. Pułk Piechoty został trafiony ogniem artylerii holenderskiej i musiał się wycofać. Doprowadziło to do niepowodzenia ataku 227 Dywizji Piechoty.
Na południe od Grebebergu, na Grebebergu, Niemcy korzystali teraz z trzech batalionów SS. Wieczorem i w nocy z 12 na 13 maja Holendrzy mieli ich kilkanaście, ale nie wszystkie z tych oddziałów można było połączyć, aby zaatakować główną linię.
Ten holenderski atak był opóźniony o kilka godzin. Gdy rozpoczął się rano 13 maja, zaatakowały go dwa bataliony Der Fuehrera. Następnie doszło do walki, w której Holendrzy zostali pobici przez oddziały SS. Wkrótce doprowadziło to do wycofania się brygady. Holendrzy przegrali, gdy obszar Grebbebergu został zbombardowany przez 27 Ju 87 Stukasów.
W międzyczasie, 207. Infanteriedivision został wysłany na bitwę pod Grebbebergiem. Pierwsi niemieccy napastnicy zostali zatrzymani z poważnymi stratami. Drugi atak zdołał ominąć linię okopów, która następnie została zdobyta po ciężkich walkach.
Niemcy planowali zaatakować i przejąć linię Rhenen i wieś Achterberg. Jednak Holendrzy już zniknęli.
Bombardowanie Stuki przestraszyło rezerwy w Rhenen. Rano oddziały te opuściły pole bitwy z powodu niemieckiego ognia. Późnym popołudniem większość 4 Dywizji Piechoty uciekała na zachód.
Niemiec oczekiwał, że Holendrzy spróbują wypełnić wszelkie luki w linii. Holendrzy planowali wysłać dwa pułki holenderskiego 3 Korpusu Armii na północ, aby wypełnić wszelkie luki.
Ale holenderskie dowództwo straciło kontrolę, więc nie mogli ponownie ustawić swojej obrony. Szeroka na 8 km (5.0 mil) luka pojawiła się w systemach obronnych. O 20:30 Van Voorst tot Voorst rozkazał trzem Korpusom Armii opuścić linię Grebbego i pozycję Waal-Linge i wycofać się.
14 maja
Mimo utraty nadziei i władzy, jaką otrzymał do poddania się armii, generał Winkelman unikał poddania się, dopóki nie musiał. Chciał jak najdłużej walczyć z wojskami niemieckimi, aby pomóc aliantom w walce.
Na północy o godzinie 09:00 rozpoczęło się niemieckie bombardowanie artyleryjskie pozycji Kornwerderzand. Niemieckie baterie zostały jednak zmuszone do oddalenia się po wystrzeleniu z 15 cm działka rufowego hr. Johana Mauritsa van Nassau. Feldt postanowił teraz wylądować na wybrzeżu North-Holland.
Znaleziono kilka barek; dopiero po poddaniu się przeprawa została zakończona. Podczas tej operacji jedna barka zatonęła, a pozostałe zgubiły się. Winkelman 12 maja polecił obronę "pozycji amsterdamskiej" wzdłuż Kanału Północnego, ale dostępne były tylko słabe siły.
Na wschodzie armia polowa wycofała się z linii Grebbego na front wschodni. Nowa pozycja miała pewne problemy. W większości przypadków powódź nie była jeszcze gotowa, a prace ziemne nie zostały jeszcze wykonane.
Na IJsselmonde siły niemieckie przygotowały się do przeprawy przez Maas w Rotterdamie, której broniło około ośmiu batalionów holenderskich. Próby przeprawy miały być przeprowadzone w dwóch sektorach. Główny atak miałby odbyć się w centrum miasta, a nad Willemsbrugiem posuwałaby się niemiecka 9. Dywizja Pancerna.
Wtedy przechodziłby SS Leibstandarte Adolf Hitler. Na wschód od Rotterdamu, batalion 16. Pułku Piechoty 22. Luftlandediwizacja przeprawiała się na łodziach.
Niemcy postanowili wykorzystać wsparcie lotnicze. Kampfgeschwader 54, wykorzystujący bombowce Heinkel He 111, został przeniesiony z 6. do 18. armii.
Generałowie Kurt Student i Schmidt chcieli ograniczyć atak powietrzny, aby tymczasowo zatrzymać obronę. Jednak dowódca Luftwaffe, Hermann Göring, zaniepokojony otaczającymi go wojskami lotniczymi, chciał całkowitego zbombardowania Rotterdamu.
O godzinie 09:00 niemiecki posłaniec przekroczył Willemsbrug, aby przynieść wiadomość Schmidtowi do pułkownika Pietera Scharroo, holenderskiego dowódcy Rotterdamu, żądając kapitulacji miasta. Gdyby nie otrzymano odpowiedzi w ciągu dwóch godzin, dokonano by poważnych zniszczeń.
Scharroo nie odebrał wiadomości do 10:30. Nie chciał się poddać. Otrzymał nową wiadomość podpisaną przez Schmidta, która wymagała odpowiedzi do 16:20. O 13:20 przybyły dwie grupy Heinkelów.
Schmidt kazał wystrzelić czerwone flary, aby zasygnalizować, że bombardowanie ma być wstrzymane, ale tylko eskadra z południowego zachodu wstrzymała atak, po tym jak ich trzy pierwsze samoloty zrzuciły bomby.
Pozostałe 54 Heinkelów zrzuciło 1308 bomb, niszcząc centrum miasta i zabijając 814 cywilów. Pożary zniszczyły około 24.000 domów, czyniąc prawie 80.000 ludzi bezdomnymi.
O 15:50 Scharroo poddał się Schmidtowi osobiście. Göring nakazał przeprowadzenie drugiego bombardowania miasta, chyba że cały Rotterdam był zajęty. Kiedy Schmidt usłyszał rozkaz, wysłał wiadomość o 17:15, twierdząc, że miasto zostało zajęte, ale to nie była prawda. Bombowce zostały wezwane w samą porę.