Pewna pani powiedziała Beechamowi, że chce, aby jej syn nauczył się grać na instrumencie muzycznym, ale nie chce słyszeć okropnego dźwięku, jaki wydaje, gdy zaczyna się uczyć. Zapytała go, jakiego instrumentu powinien się nauczyć. Beecham odpowiedział, że powinien nauczyć się gry na dudach, ponieważ "po zakończeniu nauki brzmią dokładnie tak samo, jak na początku".
Beecham miał próbę bardzo długiej opery Wagnera. Próby trwały już od dłuższego czasu. Beecham wyjął swój zegarek i powiedział: "Mój Boże! Gramy już od dwóch godzin i wciąż gramy tę cholerną melodię!".
Beecham miał próbę opery angielskiego kompozytora. Kompozytor był na próbie i ciągle zatrzymywał orkiestrę, prosząc Beechama, by zagrał to inaczej. Za każdym razem Beecham odwracał się z powrotem do orkiestry i mówił: "Jeszcze raz to samo, panowie, proszę".
Beecham spotkał kiedyś damę, którą znał, ale nie mógł sobie przypomnieć, kim ona była. Zapytał ją, czy dobrze się czuje.
"Och, bardzo dobrze, ale mój brat jest ostatnio dość chory" - powiedziała.
"Ach, tak, twój brat. Przykro mi to słyszeć. A co twój brat robi w tej chwili?"
"Cóż... on nadal jest królem" - odpowiedziała księżniczka Maria.