Większość zwierząt halofilnych i żywiących się solą wykorzystuje energię do usuwania soli ze swojej cytoplazmy. Normalnie, organizmy żyjące w otoczeniu dużej ilości soli traciłyby wodę i umierałyby z powodu osmozy. Woda wewnątrz organizmu przemieszcza się z wnętrza komórki do jej środowiska zewnętrznego. Dzieje się tak dlatego, że woda jest zawsze w ruchu, aby osiągnąć stan, w którym stężenie soli jest takie samo po obu stronach błony komórkowej.
Aby przetrwać, cytoplazma halofilów musi być izotoniczna w stosunku do środowiska, w którym żyje.
Aby osiągnąć ten stan, halofile stosują dwie różne metody. W pierwszej (stosowanej głównie przez bakterie, niektóre archaea, drożdże, glony i grzyby) związki organiczne są magazynowane w cytoplazmie. Związki te pomagają organizmowi przetrwać stres związany z osmozą. Najczęściej stosowane w tym procesie rozpuszczalniki są neutralne i obejmują aminokwasy i cukry. Zaletą tej metody jest to, że organizmy mogą żyć w szerszym zakresie stężeń soli. Ponadto, jeśli białka nie są wystawione na działanie wysokich stężeń soli, nie muszą się do nich przystosowywać. Wymaga to od organizmu użycia znacznie większej ilości energii niż w przypadku adaptacji poniżej.
Drugą, rzadziej spotykaną adaptacją, jest selektywne pobieranie jonów potasu (K+) do cytoplazmy. W zamian za to organizm wypompowuje jony sodu (Na+) za pomocą pompy sodowo-potasowej. Zamiast potasu mogą być używane jony sodu, ale najczęściej jest to potas. Ta adaptacja jest wykorzystywana tylko przez jeden rząd bakterii i jedną rodzinę Archaea. Zaletą tej metody jest to, że zużywa znacznie mniej energii niż adaptacja powyżej. Główną wadą tej adaptacji jest to, że wszystkie maszyny wewnątrz komórki (enzymy, białka strukturalne, itp.) muszą być dostosowane do wysokiego poziomu jonów nieorganicznych i wysokiego poziomu soli. Jest to znacznie bardziej wymagające niż adaptacja opisana powyżej.
Większość organizmów halofilnych wykorzystuje tylko jedną z tych dwóch metod, ale kilka halofilów może stosować obie.