Siostrzane protesty miały miejsce we wszystkich 50 Stanach Zjednoczonych, a w stolicy, Waszyngtonie, D.C., niektóre z nich miały charakter pokojowy, a inne miały charakter przemocy i grabieży. Gwardia Narodowa przeniosła się do ponad 25 z 50 stanów kraju.
Wiele wczesnych protestów było pokojowych, ale niektóre z nich stały się brutalne. W niektórych miejscach policja zachowała spokój, a w innych używała siły, gazu łzawiącego i gumowych kul. W Waszyngtonie jeden człowiek wpuścił do swojego domu ponad 50 protestujących, aby mogli uciec przed goniącą ich policją. Dwa tygodnie po protestach 9300 osób zostało aresztowanych w Stanach Zjednoczonych, 1500 w Nowym Jorku i 2700 w Los Angeles.
W Newark, New Jersey, 12.000 ludzi protestowało w weekend 31 maja, ale nikt nie uszkodził żadnych sklepów i nikt nie został aresztowany. Zespół Newark Community Street, który powstał w 2014 roku, pracował na rzecz zapobiegania przemocy. Liderzy miasta Newark powiedzieli, że młodzi czarni Amerykanie wśród protestujących byli powodem, dla którego protest pozostał pokojowy. Camden, New Jersey i Flint, Michigan również miały pokojowe protesty.
Protestujący przed Białym Domem, w budynku w Waszyngtonie, gdzie mieszka prezydent, wezwali prezydenta Trumpa do dymisji. Niektórzy rzucali butelkami. Secret Service zabrało prezydenta Trumpa do bunkra w Białym Domu. W poniedziałek, 1 czerwca, Secret Service użyło gazu łzawiącego na pokojowych protestujących przed Białym Domem, aby Prezydent Donald Trump mógł udać się do kościoła St. John i zrobić mu zdjęcie z Biblią.
W weekend 6-7 czerwca protesty w Stanach Zjednoczonych były jeszcze większe, ale w większości pokojowe, jak podaje The New York Times, a protestujący byli bardziej zjednoczeni w tym, czego chcieli: reformy policji. W dużych miastach, takich jak Nowy Jork i Seattle, protestowało dziesiątki tysięcy osób, a także w mniejszych miastach, takich jak Marion, Ohio i Vidor w Teksasie. Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio ogłosił w niedzielę rano, że Nowy Jork przestaje obowiązywać godzina policyjna 20:00.
Grupa aktywistów Black Lives Matter pozwała policję w Seattle w Waszyngtonie we wtorek 9 czerwca. Tego wieczoru protestujący przejęli na około godzinę ratusz w Seattle. Protestujący opuścili ratusz na własną rękę, nikt ich nie wypchnął. Protestujący przejęli część centrum Seattle, nazywając je Capitol Hill Autonomous Zone. W pewnym momencie w czerwcu miały miejsce cztery strzelaniny w Capitol Hill Autonomous Zone. 1 lipca urzędnicy miejscy wysłali policję, by usunęła protestujących. Aresztowali 13 osób.
NAACP Gruzji zaplanował marsz na Gruzję na 15 czerwca. Tysiące ludzi przemaszerowało do budynku stolicy Gruzji, aby powstrzymać brutalność policji. Marszerzy powiedzieli również, że maszerują, ponieważ Gruzja utrudniła czarnym głosowanie, zamykając tak wiele miejsc do głosowania, że te, które pozostały, miały bardzo długie kolejki, ponieważ uważają, że prawo do aresztowania obywateli Gruzji jest niesprawiedliwe, z powodu zabicia Raysharda Brooksa, Breonny Taylor i Ahmaud Arbery.
W Nowym Jorku grupa Street Riders NYC zorganizowała rowerzystów, którzy jeździli po mieście śpiewając "Whose streets? Nasze ulice," "Powiedz jego imię: George Floyd," i inne slogany. Rowerowe protesty mogą mieć tysiące ludzi, często przejeżdżających przez te części miasta, do których protestujący zazwyczaj nie jadą. Jeden z założycieli Street Riders w Nowym Jorku, Peter Kerre, powiedział New York Timesowi: "Poszliśmy w głąb maski, do miejsc, przez które ci ludzie nigdy nie widzieli, jak przechodził marsz, i nagle widzą 6000 rowerów. Reakcja była po prostu bezcenna, ludzie krzyczeli z wdzięcznością, wychodząc powiedzieć "Dziękuję".
Pod koniec czerwca protestujący przybyli do City Hall Park w Nowym Jorku i zbudowali tam obóz z recepcją, biblioteką, chatką z herbatą i kuchnią. Prowadziła je grupa Vocal-NY. Żądali, aby miasto usunęło z budżetu policji 6 miliardów dolarów i wydało je na edukację i inne rzeczy. Nowy Jork decyduje o swoim rocznym budżecie 1 lipca.
Dziennikarze
W dniu 4 czerwca dziennikarze relacjonujący protesty zostali zaatakowani ponad 300 razy, w tym 192 przez policję, w tym 69 fizycznie. 49 dziennikarzy zostało aresztowanych.
Rano 28 maja biali policjanci z Minneapolis aresztowali Omara Jimeneza, dziennikarza CNN, i jego ekipę podczas filmowania protestów. Jiminez jest czarny. Powiedział funkcjonariuszom, że on i jego ekipa są dziennikarzami i zaproponował, że się odsuną, ale funkcjonariusze i tak ich aresztowali. Zostali zwolnieni później tego dnia. Walz przeprosił CNN i publicznie powiedział, że Jiminez i jego ekipa wykonywali swoją pracę i działali tylko w ramach swoich praw. Biały reporter CNN, który pracował w bloku z dala od Jimineza, zauważył, że nie przeszkadzała mu policja, tylko zapytał, kim jest.
W samym Minneapolis, Linda Tirado z The Guardian była oślepiona na jedno oko. Ali Velshi z MSNBC został postrzelony w nogę. W Waszyngtonie, D.C., Amelia Brace i Tim Myers z 7News Australia byli z protestującymi, którzy zostali odepchnięci, aby Donald Trump mógł chodzić do kościoła św Jana.
Czasami protestujący atakowali dziennikarzy. W Waszyngtonie, protestujący rzucali rzeczami w dziennikarzy z Fox News. W Atlancie ktoś zaatakował siedzibę CNN.
Suzanne Nossel z grupy praw człowieka PEN America obwiniała prezydenta Trumpa, który od czasu, gdy został wybrany, mówił złe rzeczy o dziennikarzach. Prawnik zajmujący się prawami człowieka, Tendai Biti, powiedział, że przypomina mu to o dyktaturach w Afryce.
Przemoc
Według raportu sporządzonego przez U.S. Crisis Monitor, Armed Conflict Location and Event Data Project (ACLED) oraz Bridging Divides Initiative Uniwersytetu Princeton, prawie 95% protestów miało charakter pokojowy. W okresie od końca maja do końca sierpnia zbadali oni 10 600 protestów i stwierdzili, że 10 100 nie było ofiarami przemocy. Tylko 570 protestów nie miało żadnych aktów przemocy. W miastach, w których niektóre protesty były brutalne, zdarzało się to w jednym lub kilku miejscach, a nie w całym mieście. Spośród wszystkich protestów związanych z Black Lives Matter 93% nie stosowało przemocy.
Międzynarodowe protesty
Były też protesty poza Stanami Zjednoczonymi, w Londynie, Toronto, Pekinie, Berlinie, Addis Abebie i innych miejscach. Niektórzy z tych międzynarodowych protestujących mówili, że chcą poprzeć George'a Floyda, ale dostrzegają również rasistowskie działania policji w ich własnych krajach. W Toronto protestujący wspominają śmierć Regis Korchinski-Paquet, czarnej kobiety, która wypadła z balkonu, gdy w jej mieszkaniu była policja. Londyńczycy protestowali pod Wieżą Grenfell, gdzie wielu czarnych i Arabów zginęło w pożarze. Paryżanie pamiętali Adama Traoré, który zmarł po aresztowaniu przez policję francuską. Australijczycy planowali protesty pamiętając Davida Dungaya, Australijczyka Aborygenów, który zmarł po aresztowaniu. Dungay powiedział również: "Nie mogę oddychać", dwanaście razy. Niektórzy protestujący powiedzieli swoim własnym przywódcom, że chcą nowych praw przeciwko rasizmowi.
Szarlatani
Przynajmniej jedna biała supremacistyczna grupa, Identity Evropa, udawała, że jest po stronie protestujących na Twitterze. Powiedzieli, że są częścią antyfa i powiedział protestującym, aby grabić białe dzielnice. Zostali złapani, a Twitter wziął swoje posty w dół za łamanie ich zasad dotyczących przemocy, spamu, i fałszywych kont.
Zderzenia samochodów
W pierwszym tygodniu lipca kierowcy wozili samochody do grup protestujących 66 różnych razy w samych Stanach Zjednoczonych. Siedmiu z tych kierowców było policjantami. Przynajmniej dwie osoby zginęły. 24 kierowców zostało oskarżonych o przestępstwa.
Aresztowania przez agentów federalnych
W połowie lipca w Portland, w Oregonie, agenci federalni zaczęli aresztować protestujących, wciągając ich do pojazdów, które nie miały na sobie policyjnych oznaczeń. Nie powiedzieli protestującym dokładnie, dlaczego ich aresztowano. Niektórzy z protestujących zostali później oskarżeni o przestępstwa, a inni zwolnieni.
Ci agenci byli z rządu federalnego. Niektórzy z nich pochodzili z Grupy Operacyjnej Specjalnej i Biura Ceł i Ochrony Granic BORTAC. Zgodnie z prawem, agenci federalni mogą aresztować tylko osoby podejrzane o przestępstwa federalne. Oficjalnie mają oni chronić tylko mienie należące do rządu federalnego USA, ale aresztowali osoby, które nie znajdowały się w pobliżu mienia federalnego. Nie zwrócili się do stanu Oregon ani do miasta Portland o pozwolenie na aresztowanie ludzi w Portland. Burmistrz Portland, Ted Wheeler, powiedział, że nie chce agentów federalnych w tym mieście. Gubernator Oregonu Kate Brown powiedziała, że to "teatr polityczny od prezydenta Trumpa nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem publicznym" i "rażące nadużycie władzy przez rząd federalny".
18 lipca 53-letni weteran Marynarki Wojennej, Christopher David, usłyszał o aresztowaniach i udał się do centrum Portland, aby porozmawiać z agentami. Agenci federalni złożyli przysięgę na obronę konstytucji Stanów Zjednoczonych. David chciał zapytać agentów, jak mogliby aresztować ludzi i bronić konstytucji. Zamiast mu odpowiedzieć, spryskali go sprayem pieprzowym i uderzyli pałkami. Złamali mu nogę. Zdarzenie zostało nagrane na wideo.
W nocy z 22 na 23 lipca, protestujący w Portland przybyli do budynku federalnego i rzucili fajerwerki przez ogrodzenie. Agenci federalni użyli gazu łzawiącego na tłumie. Rozerwali także burmistrza Portland, Teda Wheelera, który wyszedł porozmawiać z protestującymi.
Inne wydarzenia
W Brooklynie, w Nowym Jorku, nagranie pokazało oficera pchającego siedemdziesięcioletniego mężczyznę. Mężczyzna upadł i wykrwawił się z głowy. Oboje byli biali. Oficer, Vincent D'Andraia, skrzywdził też innych protestujących. Został zawieszony i oskarżony o napaść. D'Andraia był pierwszym nowojorskim policjantem oskarżonym o przestępstwo z powodu tego, co zrobił podczas protestów George'a Floyda.
W Seattle w Waszyngtonie, Nikolas Fernandez, 31 lat, wjechał swoim samochodem w grupę protestujących i zastrzelił jednego człowieka. Powiedział, że boi się o swoje życie, ponieważ protestujący próbowali go złapać przez jego okno. Strażacy zabrali człowieka, którego Fernandez zastrzelił w szpitalu.
W Richmond w Wirginii w niedzielę, 7 czerwca, Harry H. Rogers wjechał swoim samochodem w grupę protestujących. Rogers, lat 36, jest członkiem Ku Klux Klan, białej, supremacistycznej grupy. Władze oskarżyły Rogersa o próbę złośliwego zranienia, przestępstwo wandalizmu, napaść i pobicie, a prokurator powiedziała, że rozważy oskarżenie go o przestępstwo z nienawiści.
W Chicago, w stanie Illinois, w poniedziałek 10 sierpnia, ludzie wybijali okna i kradli rzeczy w MagnificentMile, która jest główną dzielnicą handlową Chicago. Dwóch ludzi zostało zastrzelonych. Trzynastu policjantów zostało rannych. Aresztowano ponad 100 osób. Miasto podniosło mosty prowadzące do Magnificent Mile i zatrzymało transport publiczny, aby nikt inny nie mógł wejść do środka. Burmistrz Chicago Lori Lightfoot powiedziała, że Chicago nie potrzebuje agentów federalnych.