Zakład Karny Stanu Missisipi został wybudowany w 1901 roku. Początkowo nosiło nazwę Parchman Farm. Prawo Missisipi stanowiło, że więzienie musiało opłacać się samo - i przynosić zyski dla stanu. Innymi słowy, więzienie musiało płacić za wszystko, czego potrzebowało, i zarabiać pieniądze dla stanu.
W zasadzie oznaczało to, że Parchman był dla stanu Missisipi jak biznes. Był jak firma wykorzystująca pracę niewolników - stan zarabiał pieniądze nie musząc płacić za nic, w tym za pensje pracowników. W rzeczywistości, jednego roku Parchman zarobił dla stanu Mississippi 180 000 dolarów - nie licząc tego, co musiał wydać na siebie. Gubernator Mississippi, James K. Vardaman, powiedział nawet, że więzienie było prowadzone "jak wydajna plantacja niewolników". Szkodziło to innym lokalnym firmom, które musiały płacić swoim pracownikom i ponosić inne koszty.
Strażnik więzienny całkowicie kontrolował więzienie. Nikt spoza więzienia nigdy nie wchodził, aby zobaczyć, co się dzieje. Z tego powodu nikt spoza więzienia nie wiedział, jak naprawdę wyglądał Parchman. Na przykład, w 1911 roku New York Times napisał artykuł, w którym gratulował systemowi więziennemu Mississippi, że udało mu się znaleźć sposób na trzymanie ludzi w więzieniu i jednoczesne zarabianie pieniędzy. Ponieważ do Parchman nigdy nie trafiały osoby z zewnątrz, warunki i nadużycia w więzieniu niewiele się zmieniły od czasu jego otwarcia w 1903 roku do czasu, gdy sprawa Gates v. Collier zmusiła je do zmian.
Na terenie więzienia znajdowało się około 16 000 akrów (65 km2) dobrych gruntów rolnych. Więźniowie uprawiali rośliny przynoszące dochód (takie, które funkcjonariusze mogli sprzedać, aby zarobić pieniądze), np. bawełnę. Prowadzili również hodowlę zwierząt.
Powiernicy kontrolują więzienie
W 1973 roku w Parchman przebywało około 1900 więźniów. Dwie trzecie z nich było czarnych. Czarni i biali więźniowie byli trzymani oddzielnie. Prawo Missisipi mówiło, że więzienie może zatrudnić najwyżej 150 pracowników, aby nie generować zbyt dużych kosztów. Oznaczało to, że na jednego pracownika przypadało około 13 więźniów. Po prostu nie było wystarczającej liczby pracowników, aby pilnować więźniów, zapewnić codzienną pracę więzienia, zadbać o farmę i robić wszystko inne, co było potrzebne.
Przy tak małej liczbie personelu, więźniowie wykonywali wszystkie prace w gospodarstwie. Ponadto, przy tak małej liczbie strażników, więźniowie-powiernicy wykonywali większość czynności związanych z pilnowaniem i karaniem innych więźniów. Powiernicy wykonywali również większość pracy papierkowej, biurowej i porządkowej. W zasadzie to oni zarządzali systemem więziennictwa.
Znęcanie się nad więźniami
W systemie powierniczym, niektórzy powiernicy mieli większą władzę niż inni. Najsilniejsi byli "strzelcy zaufania". Mieli oni prawo do noszenia karabinów i strzelania do więźniów popełniających błędy lub w ich pobliżu. Czasami trafiali ich swoimi strzałami. Biczowali więźniów, którzy nie zebrali wystarczającej ilości bawełny w ciągu dnia. Byli odpowiedzialni za baraki więźniów, pola i gospodarstwa. Mogli wymierzać kary, a także proponować więcej kar w "specjalnym obszarze karania".
Niewiele osób nadzorowało poczynania zaufanych strzelców. Na przykład, obozy czarnych więźniów na farmie były nadzorowane przez jednego białego sierżanta. Pod jego nadzorem czarni zaufani strzelcy, którzy odsiadywali wyroki za morderstwa, nosili karabiny i egzekwowali dyscyplinę.