Morphy uczył się sam i już w wieku 9 lat był dobry jak na standardy miejscowych graczy. W wieku 12 lat pokonał węgierskiego zawodowca Löwenthala w trzech partiach towarzyskich. Potem grał mało w szachy, aż do uzyskania kwalifikacji prawniczych w kwietniu 1857 roku. Następnie wziął udział w pierwszym amerykańskim kongresie szachowym w Nowym Jorku i wygrał go bez trudu. Następnie przyjął zaproszenie do wzięcia udziału w turnieju w Birmingham, w Anglii. To rozpoczęło jego słynne europejskie tournée. W Anglii pokonał wszystkich liczących się graczy, choć Staunton uniknął pojedynku.
W Paryżu pokonał w Café de la Régence profesjonalistę Harrwitza. p128 Następnie łatwo wygrał z Anderssenem, który był nieco poza praktyką. Jednym z jego wyczynów była jednoczesna gra przeciwko pięciu silnym graczom, wygrywając dwie partie, remisując dwie i przegrywając jedną. Miał świetną pamięć i potrafił grać więcej niż jedną partię naraz. W jednym przypadku grał jednocześnie z ośmioma graczami; sam nie miał szachownicy i nie widział ich szachownic. Po prostu siedział na krześle pod ścianą, mówił swoje ruchy i słyszał, co zrobili pozostali gracze. Podsumowując, udowodnił, że był najlepszy w tamtych czasach. Po powrocie do domu zwiedził miasta Wschodniego Wybrzeża, przyjmując referencje, bankiety i oklaski. Przez rok pisał rubrykę szachową w "New York Ledger" w latach 1859-60.
"Zapłacono mu za to 3000 dolarów, ale praca szybko się skończyła. Pomagał mu inny gracz, który wraz z redaktorem uważał Morphy'ego za niepoprawnie leniwego". s. 263
Styl szachowy
Szybki i prosty rozwój prowadzący do bezpośredniego ataku: to była metoda Morphy'ego. Jego otwarcia były pierwszorzędne jak na swoje czasy. Przeprowadził wiele znakomitych kombinacji i poświęceń, a jego najlepsze partie do dziś stanowią wzór dla młodych graczy. Jego partie to szczytowy okres romantyzmu w szachach, kiedy to gracze grali na całego w bezpośrednich atakach. Styl ten został później zdławiony przez lepszą technikę obronną, szczególnie dla strony czarnej w otwarciach. Z tego zrodziły się klasyczne zasady dr Tarrascha i przekonanie, że nie można przegrać partii bez popełnienia błędu. Szachy lat 90-tych XIX wieku wyglądały zupełnie inaczej niż partie Morphy'ego, częściowo dlatego, że zmusił on graczy do głębszego zastanowienia się nad tym, co robią.