Japońskie internowania Amerykanów miały miejsce podczas II wojny światowej, kiedy to rząd Stanów Zjednoczonych zmusił około 110 000 Japończyków do opuszczenia swoich domów i zamieszkania w obozach internowania. Były one jak więzienia. Wielu z ludzi, którzy zostali wysłani do obozów internowania urodziło się w Stanach Zjednoczonych.
7 grudnia 1941 roku Japonia zaatakowała Pearl Harbor na Hawajach i wypowiedziała wojnę Stanom Zjednoczonym. Wielu Amerykanów było wściekłych, a niektórzy obwiniali wszystkich Japończyków za to, co stało się w Pearl Harbor. Rozpowszechniali plotki, że niektórzy Japończycy wiedzieli o ataku z wyprzedzeniem i pomagali japońskiemu wojsku. FBI i inne części rządu Stanów Zjednoczonych wiedziały, że te pogłoski nie są prawdziwe, ale nic nie powiedziały.
Japońscy Amerykanie zaczęli odczuwać, że inni Amerykanie zaczynają się na nich denerwować. Na przykład John Hughes, człowiek, który czytał wiadomości i słuchał radia w Los Angeles w Kalifornii, mówił o Japończykach. Pojawiły się doniesienia o firmach, które miały antyjapońskie znaki. Na przykład zakład fryzjerski wywiesił tabliczkę z napisem "Darmowe golenie dla Japończyków" i "nie odpowiadamy za wypadki". W domu pogrzebowym wisiał napis: "Wolę robić interesy z Japończykiem niż z Amerykaninem".
Tło i decyzja rządu
W lutym 1942 roku prezydent Franklin D. Roosevelt wydał Executive Order 9066, który dał wojskowym i władzom cywilnym prawo do tworzenia stref wojskowych i usuwania z nich osób uznanych za potencjalne zagrożenie. W praktyce decyzja ta objęła przede wszystkim osoby pochodzenia japońskiego mieszkające na Zachodnim Wybrzeżu. W rezultacie około 110 000 osób — w większości mieszkańcy USA (duża część to byli obywatele urodzeni w Stanach Zjednoczonych, tzw. Nisei) — zostało przymusowo przesiedlonych.
Organizacja i miejsca internowania
Początkowo ludzie byli wywożeni do tymczasowych assembly centers (często wyścigowe tory konne, targi czy hale wystawowe, np. Tanforan czy Puyallup/Camp Harmony), a następnie przenoszeni do dłużej działających obozów prowadzonych przez War Relocation Authority. Najbardziej znane z tych obozów to m.in.: Manzanar, Tule Lake, Poston, Topaz, Gila River, Minidoka, Heart Mountain, Granada (Amache), Rohwer i Jerome. Obiekty te znajdowały się zwykle w odległych, suchych i surowych regionach kraju.
Warunki życia w obozach
- Warunki były surowe: interneci mieszkali w drewnianych barakach, bez izolacji i prywatności.
- Obozy były ogrodzone drutem kolczastym, pilnowane przez uzbrojone straże, a życie codzienne było kontrolowane przez administrację.
- Brakowało odpowiedniej opieki medycznej, zdarzały się problemy z żywnością i ogrzewaniem; jednak w obozach powstawały też szkoły, biblioteki, świątynie i organizacje społeczne.
- Przymusowe opuszczenie domów i utrata majątku (nieruchomości, biznesów, przedmiotów osobistych) spowodowały ogromne straty ekonomiczne dla rodzin; straty te oceniano na setki milionów dolarów w tamtym okresie i znacznie więcej w przeliczeniu na późniejsze lata.
Reakcje, opór i służba wojskowa
W obozach pojawiły się różne postawy: część osób starała się współpracować z administracją, inni protestowali przeciwko pozbawieniu wolności. W 1943 roku rząd przeprowadził tzw. loyalty questionnaire, w którym dwa pytania (znane jako pytania 27 i 28) budziły kontrowersje — wiele osób bało się konsekwencji odpowiedzi, inni nie chcieli deklarować lojalności wobec rządu, który ich internował.
Mimo uprzedzeń wiele osób pochodzenia japońskiego służyło w amerykańskich siłach zbrojnych. Najsłynniejszym przykładem jest 442nd Regimental Combat Team — jednostka złożona głównie z Nisei, która stała się jedną z najbardziej odznaczonych w historii US Army. Wiele osób pracowało także w Military Intelligence Service (MIS).
Sprawy sądowe i reakcja prawna
Decyzje administracyjne i praktyki internowania zostały zakwestionowane w sądach. W Korematsu v. United States Sąd Najwyższy w 1944 roku w dużej mierze podtrzymał prawo rządu do wydania rozkazów o przesiedleniu — werdykt ten później spotkał się z silną krytyką jako błąd prawny i moralny. W tej samej epoce Sąd Najwyższy w sprawie Ex parte Endo orzekł, że lojalni obywatele nie powinni być zatrzymywani bez podstawy prawnej, co wpłynęło na późniejsze zwolnienia niektórych osób.
Redress, reparacje i dziedzictwo
Dziedzictwo internowania to głęboka trauma społeczności japońskich Amerykanów, utrata majątku i zaufania do instytucji. W latach 70. i 80. ruch na rzecz zadośćuczynienia doprowadził do utworzenia Commission on Wartime Relocation and Internment of Civilians, która w raporcie "Personal Justice Denied" (1983) uznała internowania za wynik uprzedzeń i błędnej polityki. W 1988 roku Kongres przyjął Civil Liberties Act, a prezydent Ronald Reagan oficjalnie przeprosił — zakontraktowano wypłatę rekompensat w wysokości 20 000 dolarów dla ocalałych osób internowanych oraz przyjęto programy edukacyjne przypominające o tych wydarzeniach.
Wnioski
Internowanie Amerykanów pochodzenia japońskiego podczas II wojny światowej pozostaje ważną lekcją o tym, jak strach, uprzedzenia i nadmierne uprawnienia władz mogą prowadzić do naruszeń praw obywatelskich. Przypomnienie tej historii służy ostrzeżeniem, by w czasach kryzysu zachować ochronę praw człowieka i równość wobec prawa.














