Najwcześniejsza wzmianka o badaniach na zwierzętach pojawiła się w pismach Greków w II i IV wieku przed naszą erą. Arystoteles (Αριστοτέλης) (384 - 322 p.n.e.) i Erasistratus (304 - 258 p.n.e.) byli jednymi z pierwszych ludzi, którzy wypróbowali doświadczenia na żywych zwierzętach. Galen, lekarz w II wieku w Rzymie, który był znany jako "ojciec wiwisekcji", przeprowadzał sekcje świń i kóz. Avenzoar, arabski lekarz w XII-wiecznej Hiszpanii, testował procesy chirurgiczne na zwierzętach przed zastosowaniem ich u ludzi.
Zwierzęta były często wykorzystywane w historii badań naukowych. W latach osiemdziesiątych XIX wieku Louis Pasteur pokazał teorię zarodkową medycyny poprzez umieszczenie wąglika u owiec. W latach 90. XIX wieku Ivan Pawłow słynął z wykorzystywania psów do opisywania klasycznych uwarunkowań. 3 listopada 1957 roku rosyjski pies Laika stał się pierwszym zwierzęciem, które orbitowało wokół ziemi. W latach siedemdziesiątych XX wieku wykonano antybiotykoterapię i szczepionki na trąd z użyciem pancerzyków, a następnie podano je ludziom. W 1974 r. Rudolf Jaenisch wyprodukował pierwszy genetycznie zmieniony ssak. Włożył DNA z wirusa do genomu myszy. Badania genetyczne rozwinęły się szybko po tym. W 1996 roku urodziła się owca Dolly - pierwszy sklonowany ssak.
W XX wieku ważne stały się badania toksykologiczne. W XIX wieku prawa dotyczące narkotyków były mniej surowe. Narkotyki nie musiały być sprawdzane pod względem bezpieczeństwa. Ale w 1937 roku narkotyk o nazwie Eliksir Sulfanilamid zabił ponad 100 osób. Powodowały one wielki i długotrwały ból, wymioty i drgawki. Po tym Kongres Stanów Zjednoczonych uchwalił prawa, które mówiły, że narkotyki muszą być testowane na zwierzętach, zanim będą mogły zostać sprzedane. Inne kraje przyjęły podobne prawa.
Już w XVII wieku ludzie nie zgadzali się co do badań na zwierzętach. W 1655 roku Edmund O'Meara powiedział, że "żałosna tortura wiwisekcji umieszcza ciało w nienaturalnym stanie." O'Meara i inni mówili, że zwierzęta mogą być dotknięte bólem podczas wiwisekcji, co czyni wyniki niewiarygodnymi. Inni również nie lubili badań na zwierzętach, ponieważ uważali, że zwierzęta nie powinny być krzywdzone dla ludzi. Inni sprzeciwiali się badaniom na zwierzętach z różnych powodów: wielu uważało, że zwierzęta nie są tak dobre jak ludzie i że są tak różne, że wyniki badań na zwierzętach nie będą działać na ludzi.
Zwolennicy mieli różne poglądy. Twierdzili oni, że doświadczenia na zwierzętach są niezbędne dla wiedzy. Claude Bernard, "książę wiwisekorów" i ojciec fizjologii napisał w 1865 roku, że "nauka o życiu jest wspaniałą i olśniewająco (jasno) oświetloną salą, do której można dotrzeć tylko przechodząc przez długą i upiorną kuchnię". Oświadczył on, że "doświadczenia na zwierzętach ... są całkowicie rozstrzygające dla toksykologii i higieny człowieka ... wpływ tych substancji na człowieka jest taki sam jak na zwierzęta, z wyjątkiem różnic w stopniu". Ze względu na Bernarda, badania na zwierzętach stały się regularną metodą naukową. O dziwo jednak, jego żona, Marie Françoise Martin, założyła w 1883 r. we Francji pierwsze towarzystwo antywiwisekcyjne.
W 1896 r. dr Walter B. Cannon powiedział: "Antywyważeniowcy są drugim z dwóch typów Theodore'a Roosevelta opisanych, kiedy powiedział: "Zdrowy rozsądek bez sumienia może prowadzić do zbrodni, ale sumienie bez zdrowego rozsądku może prowadzić do szaleństwa, które jest służebnicą zbrodni". "Społeczeństwo po raz pierwszy zaczęło zwracać uwagę na zwolenników i przeciwników testów na zwierzętach w czasie afery z brązowymi psami na początku lat 90-tych. W aferze z brązowymi psami, setki studentów medycyny, antywywizjonistów i policji spierało się o pomnik wiwisekcyjnego psa.