Pieprz syczuański ma niepowtarzalny aromat i smak. Smak ten jest zupełnie inny niż w przypadku pieprzu czarnego, białego czy chile. Smakuje trochę jak cytryna. Wywołuje również specyficzne uczucie w ustach, coś w rodzaju odrętwienia.
Przepisy mówią, że pieprz sichuan powinien być lekko opiekany, a następnie zmiażdżony, zanim zostanie dodany do potraw. Do gotowania używa się tylko łuski (zewnętrznej powłoki); nasiona są ignorowane lub wyrzucane. Ogólnie rzecz biorąc, pieprz syczuański dodaje się w ostatniej chwili. Często dodaje się do niego anyż gwiazdkowaty i imbir.
Pieprz syczuański zajmuje poczesne miejsce w pikantnych potrawach syczuańskich. Pasuje do dań z ryb, kaczki i kurczaka, a także do smażonego bakłażana. Ma zasadowy odczyn pH i w większych dawkach powoduje drętwienie ust. Ma la (chiński: 麻辣; pinyin: málà; dosłownie "zdrętwiały i gorący"), smak powszechny w kuchni syczuańskiej, jest połączeniem pieprzu syczuańskiego i papryki chili.
Jest również dostępny jako olej (sprzedawany jako "olej z pieprzu syczuańskiego" lub "olej Hwajiaw"). W tej postaci jest on najlepiej używany w daniach stir fry z makaronem bez ostrych przypraw. Preferowany przepis zawiera olej imbirowy i brązowy cukier, które mają być gotowane z podstawą makaronu i warzyw, z octem ryżowym i olejem z pieprzu syczuańskiego, który ma być dodany po ugotowaniu.
Hua jiao yan to mieszanka soli i pieprzu syczuańskiego, uprażona i zrumieniona w woku i podawana jako przyprawa do dań z kurczaka, kaczki i wieprzowiny. Ziarna pieprzu można również lekko podsmażyć, aby uzyskać pikantny olej o różnych zastosowaniach.
Pieprz syczuański jest jedną z niewielu przypraw, które są ważne dla kuchni tybetańskiej i bhutańskiej w Himalajach. Wynika to z faktu, że niewiele przypraw można tam uprawiać. Jednym z himalajskich specjałów jest momo, pieróg nadziewany warzywami, twarogiem lub mielonym mięsem jaka, wołowiną lub wieprzowiną, przyprawiony pieprzem syczuańskim, czosnkiem, imbirem i cebulą. Kluski są gotowane na parze i podawane na sucho, wraz z ognistym sosem. Tybetańczycy wierzą, że może on odkazić mięso, które może nie być tak świeże. W rzeczywistości może on służyć jedynie do maskowania nieprzyjemnych smaków.
W Japonii suszone i sproszkowane liście Zanthoxylum sancho są używane do przyprawiania dań z makaronu i zup, które są łagodnie ostre i pachnące. Całe liście, kinome, są używane do aromatyzowania warzyw, zwłaszcza pędów bambusa, oraz do dekoracji zup. Pąki, nasiona, kwiaty i łuski są również używane.
W koreańskiej żywności, dwa gatunki są używane: Z. piperitum i Z. schinifolium.