Na wydarzenia, które nastąpiły po wprowadzeniu Rowlatt Act w 1919 roku, miały również wpływ wydarzenia związane ze spiskiem Ghadar. W tym czasie żołnierze Brytyjskiej Armii Indyjskiej wracali z pól bitewnych Europy i Mezopotamii, a w Indiach panowała depresja gospodarcza. W 1915 roku miało miejsce wiele prób buntów, a procesy spiskowe w Lahore wciąż znajdowały się w centrum uwagi opinii publicznej. Do Indii zaczęły również docierać wiadomości o młodych Mohadżirach, którzy walczyli w imieniu Kalifatu Tureckiego, a później w Armii Czerwonej podczas rosyjskiej wojny domowej. Również rewolucja rosyjska zaczęła wywierać wpływ na Indie. To właśnie w tym czasie Mahatma Gandhi, do tej pory stosunkowo mało znany na indyjskiej scenie politycznej, zaczął wyłaniać się jako masowy przywódca.
Wezwanie Gandhiego do protestu przeciwko ustawie Rowlatta spotkało się z oczekiwaną reakcją - wściekłymi niepokojami i protestami. Sytuacja, szczególnie w Pendżabie, bardzo szybko stała się zła. Systemy kolejowe, telegraficzne i komunikacyjne zostały zakłócone. Ogromny tłum 20 000 ludzi przemaszerował przez Lahore.
W Amritsar, ponad 5,000 ludzi zebrało się w Jallianwala Bagh. Michael O'Dwyer podobno wierzył, że była to część próby buntu przeciwko Brytyjczykom. Mówi się, że James Houssemayne Du Boulay przypisał bezpośredni związek między strachem przed powstaniem Ghadarytów w środku coraz bardziej napiętej sytuacji w Pendżabie, a brytyjską odpowiedzią, która zakończyła się masakrą.
10 kwietnia 1919 roku w rezydencji zastępcy komisarza Amritsaru, miasta w Pendżabie, dużej prowincji w północno-zachodniej części niepodzielonych wówczas Indii, odbył się protest. Demonstracja odbyła się, aby zażądać uwolnienia dwóch popularnych przywódców Indyjskiego Ruchu Niepodległościowego, Satya Pal i Saifuddin Kitchlew, którzy zostali wcześniej aresztowani z powodu swoich protestów. Tłum został ostrzelany przez brytyjskich żołnierzy, a strzelanina wywołała więcej przemocy. Później w ciągu dnia zaatakowano i podpalono kilka banków i innych budynków rządowych, w tym ratusz i dworzec kolejowy. Przemoc nadal narastała, w wyniku czego zginęło co najmniej 5 Europejczyków, w tym pracownicy rządowi i cywile.
Przez następne dwa dni miasto Amritsar było spokojne, ale przemoc trwała w innych częściach Pendżabu. Linie kolejowe zostały przecięte, słupy telegraficzne zniszczone, budynki rządowe spalone, a trzech Europejczyków zostało zabitych. Do 13 kwietnia rząd brytyjski podjął decyzję o wprowadzeniu stanu wojennego na większości obszaru Pendżabu. Przepisy ograniczały szereg swobód obywatelskich, w tym wolność zgromadzeń, zakazując gromadzenia się więcej niż czterech osób.