Ruch antyaborcyjny, zwany również ruchem pro-life, to grupa ludzi, którzy podzielają pogląd, że życie ludzkie rozpoczyna się w momencie poczęcia i że należy chronić życie nienarodzonych dzieci. Wierzą oni, że nienarodzone dziecko jest żywą istotą ludzką od momentu poczęcia. Sprzeciwiają się aborcji. Ponieważ aborcja jest ważnym tematem politycznym, ruch pro-wyborczy nazywa je anty-wyborczym. Ruch pro-choice'owy uważa, że matka powinna mieć wybór, aby przerwać ciążę. Najważniejsza różnica między tymi dwoma ruchami polega na tym, czy nienarodzone dzieci są żywymi ludźmi, a jeśli są, to czy mają równe prawa człowieka w pełni rozwiniętych istotach ludzkich, czy też nie.
Ludzie, którzy są pro-life uważają, że wszyscy ludzie, w tym nienarodzeni, mają prawo do życia. W społeczności pro-life niektórzy wierzą, że nienarodzone dziecko ma życie zaraz po poczęciu, ponieważ wierzą, że posiadanie ludzkiego genomu wystarczy, aby rozwijający się organizm został nazwany żywą istotą ludzką. Inni uważają, że organizm powinien być zidentyfikowany jako żywy człowiek, gdy tylko zostanie wykryte bicie serca, dlatego uważają, że prawo powinno uznać aborcję za przestępstwo, aby chronić niewinne życie w łonie matki. Wiele osób pro-life uważa, że kobiety, które są w ciąży i nie chcą wychowywać dziecka, powinny szukać alternatywy dla aborcji, takiej jak adopcja.
Istnieje wiele grup rzeczniczych, które chcą pomóc kobietom rozważającym aborcję jako opcję i starają się przekonać więcej osób, że aborcja jest zła.
Bycie pro-life jest najbardziej związane z konserwatywną polityką. W jednym z sondaży w Stanach Zjednoczonych 66% konserwatystów określiło się jako pro-life. Jest to również związane z Kościołem katolickim. Papież Franciszek powiedział, że "każde dziecko, które się nie narodziło, ale jest niesłusznie skazane na aborcję, ma oblicze Jezusa Chrystusa, ma oblicze Pana".
.jpg)
