Rasistowski wiersz o wizycie Booker T. Washingtona w Białym Domu (1901–1929)

Analiza rasistowskiego wiersza o wizycie Bookera T. Washingtona w Białym Domu (1901–1929): kontekst historyczny, reakcje społeczne i znaczenie dla rasowych napięć

Autor: Leandro Alegsa

"Czarnuchy w Białym Domu" to rasistowski wiersz, który po raz pierwszy pojawił się w wielu amerykańskich gazetach w latach 1901–1903. Powstał jako atak słowny na to, że Booker T. Washington, afroamerykański przywódca polityczny, nauczyciel i autor, był zaproszony na kolację do Białego Domu. Washington przyjął zaproszenie od prezydenta Theodore'a Roosevelta, który był biały, co wywołało falę oburzenia wśród wielu białych obywateli, zwłaszcza na południu Stanów Zjednoczonych.

Tło historyczne

Spotkanie Booker T. Washingtona z prezydentem Rooseveltem miało silny wydźwięk symboliczny — oznaczało widoczność czarnoskórych liderów politycznych w miejscu uważanym za centrum władzy. W tamtym okresie rasizm instytucjonalny i segregacja rasowa (Jim Crow) były powszechne, a każde przełamanie konwencji społecznych spotykało się z gwałtowną reakcją. Wiersz wpisuje się w szerszy kontekst oporu wobec udziału Afroamerykanów w życiu publicznym.

Powtórne pojawienie się w 1929 roku

Wiele lat później, w 1929 roku, wiersz pojawił się ponownie po tym, jak żona afroamerykańskiego kongresmena Oscara DePriesta poszła na herbatkę dla żon kongresmenów do Białego Domu. Została zaproszona przez pierwszą damę Lou Hoover. Zaproszenie to wywołało wówczas szerokie kontrowersje — wielu białym ludziom, szczególnie na południu Stanów Zjednoczonych, nie podobało się, że Afroamerykanie uczestniczą w oficjalnych spotkaniach towarzyskich związanych z administracją rządową. Incydent z 1929 roku stał się przedmiotem ogólnokrajowej debaty na temat rasowych norm i zwyczajów w polityce.

Treść i forma wiersza

Wiersz składa się z czternastu zwrotek. Każda strofa ma cztery wersy; drugi i czwarty wers każdej strofy rymuje się. W tekście wielokrotnie pojawia się obraźliwe i pogardliwe określenie "czarnuch", które dziś jest powszechnie uznawane za wulgarny i rasistowski epitet. Jego użycie w wierszu służyło szyderstwu i dehumanizacji osób czarnoskórych.

Reakcje i znaczenie

Wiersz i podobne mu publikacje odzwierciedlają powszechny wówczas rasizm i przekonanie o wyższości białej rasy. Tekst był cytowany i powielany głównie w prasie, kartach pocztowych i broszurach. Reakcje na takie materiały obejmowały zarówno aprobatę wśród skrajnych kręgów rasistowskich, jak i potępienie ze strony osób i środowisk sprzeciwiających się dyskryminacji. Incydenty takie jak przyjęcie Washingtona czy herbata dla żony DePriesta uwypuklały napięcia rasowe w Ameryce i przyczyniały się do publicznej dyskusji o prawach obywatelskich.

Autorstwo i źródła

Nikt nie zna pewnie autora tego wiersza — krążył anonimowo i był powielany w wielu wydaniach. Z powodu anonimowości i powtarzalnego cytowania w prasie trudno jest dziś jednoznacznie ustalić jego pierwotne pochodzenie. Historycy i badacze kultury prasowej traktują takie teksty jako źródła ilustrujące społeczne nastroje i sposoby komunikowania nienawiści w danym okresie.

Ważne jest, by współczesny czytelnik rozumiał kontekst historyczny i jednocześnie potępiał użyte w wierszu pogardliwe określenia. Analiza takich materiałów pomaga lepiej zrozumieć mechanizmy dyskryminacji i walkę o równość, które toczyły się i toczą w społeczeństwach demokratycznych.

Wiersz, który ukazał się w The Kentucky New Era 13 marca 1903 r.Zoom
Wiersz, który ukazał się w The Kentucky New Era 13 marca 1903 r.

Historia

Incydent z Bookerem T. Washingtonem

Booker T. Washington był Afroamerykaninem urodzonym w niewoli. Został wyzwolony w 1865 r. i stał się pedagogiem oraz krajowym przywódcą Afroamerykanów. 16 października 1901 r. prezydent Theodore Roosevelt zaprosił Washingtona na kolację z rodziną do Białego Domu. Była to kolacja robocza, a intencją Roosevelta było wyznaczenie Washingtona na doradcę w sprawach rasowych. Był tam również przyjaciel rodziny z Kolorado, Philip Stewart. Reporter z AP Wire zapytał prezydenta o jego nominacje, które miał ogłosić następnego dnia. Ale historia, która ukazała się w AP Wire brzmiała: "Booker T. Washington, z Tuskegee, Alabala, jadł kolację z prezydentem wczoraj wieczorem". Wywołało to szok wśród wielu białych ludzi. Prezydent Stanów Zjednoczonych zasiadł do kolacji z czarnym człowiekiem, w dodatku byłym niewolnikiem. Afroamerykanie odwiedzali Biały Dom już wcześniej, ale nigdy nie zostali zaproszeni na kolację. Wcześniej Waszyngton jadł kolację z prezydentem McKinleyem, co również wywołało poruszenie w tamtym czasie. Tym razem segregacjoniści w Kongresie USA byli oburzeni. Senator "Pitchfork" Bill Tillman z Karoliny Południowej powiedział: "Ta akcja spowoduje, że będziemy musieli zabić tysiąc czarnuchów na Południu, zanim nauczą się na nowo swojego miejsca".

Po tym wydarzeniu ktoś postanowił napisać wiersz "Czarnuchy w Białym Domu". Nikt nie wie, kto był jego autorem.

Incydent z DePriestem

Wiele lat później, w 1929 roku, Pierwsza Dama Lou Hoover, żona prezydenta Herberta Hoovera, zaprosiła żonę kongresmena Jessie DePriest na herbatę. Była ona czarnoskórą kobietą, żoną Oscara DePriesta, pierwszego Afroamerykanina wybranego do Kongresu z Illinois. Ludzie również byli tym zdenerwowani. Wiersz pojawił się ponownie z powodu tego incydentu. Południowe gazety i rasistowscy krytycy zareagowali swoim normalnym oburzeniem i listami protestacyjnymi. Rzecznik Białego Domu podkreślił, że prezydent i jego żona po prostu wykonywali swoje konstytucyjne obowiązki. Na przykład prezydent Grover Cleveland gościł Fredericka Douglassa i jego żonę. Przy pięciu różnych okazjach prezydent Woodrow Wilson spotkał się w Białym Domu z czarnym ministrem z Haiti, Solonem Menosem.

Politycy stanęli po jednej stronie. Senator Coleman Blease z Karoliny Południowej umieścił wiersz w rezolucji Senatu. Rezolucja wraz z wierszem została odrzucona i usunięta z akt Kongresu. Głosowanie opierało się na protestach senatorów Waltera Edge'a (z New Jersey) i Hirama Binghama (z Connecticut). Senator Bingham określił wiersz jako "nieprzyzwoity, obsceniczny wers doggerel", który "obraził setki tysięcy naszych współobywateli i obraził Deklarację Niepodległości i naszą Konstytucję." Senator Baise zgodził się wtedy wycofać rezolucję, jak powiedział, jako przysługę dla senatora Binghama, a nie dla rasy murzyńskiej.

Pytania i odpowiedzi

Q: Czym jest wiersz "Czarnuchy w Białym Domu"?


O: Wiersz "Czarnuchy w Białym Domu" to rasistowski wiersz, który po raz pierwszy pojawił się w amerykańskich gazetach w latach 1901-1903.

P: Dlaczego wiersz został napisany?


O: Wiersz został napisany, ponieważ autorowi nie podobało się, że afroamerykański przywódca polityczny Booker T. Washington uczestniczył w kolacji w Białym Domu, na którą otrzymał zaproszenie od białego prezydenta USA Theodore'a Roosevelta.

P: Kiedy wiersz pojawił się ponownie?


O: Wiersz pojawił się ponownie w 1929 roku, po tym jak żona afroamerykańskiego kongresmena Oscara DePriesta wzięła udział w herbacie dla żon kongresmenów w Białym Domu, na którą otrzymała zaproszenie od Pierwszej Damy Lou Hoover.

P: Dlaczego wizyty Afroamerykanów w Białym Domu nie były dobrze przyjmowane przez wielu białych ludzi?


O: Wielu białych ludzi, zwłaszcza na południu Stanów Zjednoczonych, uważało, że Afroamerykanie nie powinni angażować się w sprawy rządowe.

P: Ile zwrotek liczy wiersz i ile wersów znajduje się w każdej zwrotce?


O: Wiersz składa się z czternastu zwrotek, a każda zwrotka ma cztery wersy.

P: Czy wiersz zawiera jakiś obraźliwy język?


O: Tak, słowo "czarnuch" pojawia się w wierszu wiele razy.

P: Kto jest autorem wiersza "Czarnuchy w Białym Domu"?


O: Autor wiersza jest nieznany.


Przeszukaj encyklopedię
AlegsaOnline.com - 2020 / 2025 - License CC3