George szybko udowodnił, że jest przyzwoitym i popularnym monarchą. Stał się symbolem brytyjskiego oporu podczas I wojny światowej, w której wraz z żoną regularnie odwiedzał front wojenny. W domu jednak jego popularność słabła, nawet H.G. Wells określał go jako "obcego" ze względu na jego niemieckie pochodzenie (jego dziadek, książę Albert, był Niemcem). Z coraz większym niepokojem zmieniał nazwisko na "Windsor", aby usunąć wszelkie skojarzenia z niemieckim dziedzictwem. Został poważnie ranny, gdy rzucił go koń na przeglądzie wojskowym we Francji.
Wraz z zakończeniem wojny wiele światowych monarchii zostało zniesionych lub zmniejszonych, jednak pod rządami Jerzego V monarchia pozostała bardzo mocno ugruntowana i tak samo popularna wśród zwykłych ludzi jak jego zmarły ojciec. Ciężko pracował jako król, odwiedzając wiele miejsc i spotykając wielu ludzi, od światowych przywódców po górników klasy robotniczej. Król nawiązał również przyjazne stosunki z politykami socjalistycznej Partii Pracy i członkami związków zawodowych. Król, jeśli coś wyprzedzało jego ministrów i lepiej rozumiał Imperium. Doradzał rządowi podczas strajku generalnego w 1926 r., aby nie zajmował twardego stanowiska wobec protestującego, mówiąc: "Spróbuj żyć z ich pensji, zanim ich osądzisz". Ponownie, w przeciwieństwie do większości ministrów, George stał się zaniepokojony wzrostem Adolfa Hitlera i nazistów. Ostrzegł, że w ciągu dziesięciu lat będzie jeszcze jedna wojna światowa i powiedział wielu, aby być podejrzliwym wobec nazistów. Miał rację, że w rzeczywistości wojna wybuchła zaledwie trzy lata po jego śmierci.
Przypisuje się mu również m.in. rozpoczęcie w 1932 r. tradycji Royal Christmas Broadcast. Jego Srebrny Jubileusz w 1935 roku został powitany jubilatem i był bardzo lubianym królem wszystkich klas społecznych. Później jednak jego zdrowie nagle się pogorszyło. To właśnie w tych późniejszych latach relacje Jerzego z jego najstarszym synem i dziedzicem, Edwardem, uległy pogorszeniu. Jerzy był zdenerwowany i zbulwersowany jego licznymi romansami z zamężnymi kobietami. Edward nie traktował poważnie królewskich obowiązków i, choć dość popularny, wolał zabawę i luksus, w bezpośredniej sprzeczności z poczuciem obowiązku i ciężkiej pracy Jerzego. Jerzy powiedział o swoim synu Edwardzie: "Gdy umrę, chłopiec zrujnuje się w ciągu 12 miesięcy", miał rację: niecały rok po objęciu tronu Edward abdykował, co zaszkodziło reputacji rodziny. Jerzy V był uważany za mądrego króla z dobrym osądem.