Wyzwanie Momo" to oszustwo i miejska legenda o wyzwaniu w mediach społecznościowych, które nie istniało. Została ona rozpowszechniona głównie na Facebooku. Oszustwo mówi, że ofiary są zmuszane do kontaktu z kontem "Momo" za pośrednictwem sieci mediów społecznościowych WhatsApp. Jeśli to zrobią, otrzymują brutalne obrazy, groźby graficzne i mówi się im, aby zrobiły niebezpieczne rzeczy, w tym popełniły samobójstwo, nagrały to na wideo i wysłały do "Momo". Mogą również powiedzieć, że zamierzają upublicznić swoje dane osobowe, zranić członków rodziny, a niektórym grozi się nawet przekleństwami. W oszustwie wykorzystano szokujący dla niektórych wizerunek kobiety z dużymi oczami i ustami.

Oszustwo sprawiło, że ludzie uwierzyli, że "wyzwanie" spowodowało wiele samobójstw, w tym jedno w Argentynie, ale według policji nie jest to prawdą. Obraz używany przez konta Momo jest w rzeczywistości rzeźbą wykonaną przez japońskiego artystę, ale niektórzy ludzie myśleli, że to maska lub makijaż.

Pochodzenie obrazu

Zdjęcie kojarzone z "Momo" pochodzi z rzeźby zaprojektowanej przez japońskiego artystę związanym z pracownią Link Factory. Dzieło, znane jako rzeźba o niepokojącym wyglądzie (często określane jako "Mother Bird" w medialnych opisach), nie przedstawia żadnej osoby zakańczającej wyzwania — zostało zrobione jako element sztuki i wystawiane w galeriach. Niemniej w internecie obraz ten został wyrwany z kontekstu i wykorzystany do wywołania strachu.

Jak działało oszustwo

  • Wirusowe wpisy i nagłówki: Sensacyjne posty i zmyślone nagłówki rozpowszechniały plotkę.
  • Fałszywe zrzuty ekranu i wiadomości: Tworzono spreparowane rozmowy i grafiki sugerujące, że "Momo" wysyła groźne instrukcje.
  • Kontakt przez WhatsApp: Użytkownicy byli namawiani lub straszeni, by napisać na podany numer; w odpowiedzi rzekome konta miały wysyłać przerażające treści.
  • Szantaż i groźby: Oszuści mieli rzekomo szantażować ujawnieniem danych osobowych lub grozić krzywdą wobec rodziny.
  • Efekt viralny: Udostępnienia i dyskusje w mediach społecznościowych potęgowały panikę, co z kolei przyciągało więcej uwagi.

Skala, dezinformacja i reakcje

Choć w mediach społecznościowych szerzono informacje o rzekomych samobójstwach powiązanych z "Momo", wiele z tych doniesień zostało obalonych przez policję i organizacje fact-checkingowe. Policje i szkoły w różnych krajach wydały komunikaty uspokajające i apelujące o zachowanie ostrożności przy udostępnianiu niesprawdzonych informacji. Serwisy takie jak WhatsApp rekomendowały blokowanie i zgłaszanie podejrzanych kont.

Jak chronić dzieci i siebie

  • Rozmawiaj z dziećmi: Wyjaśnij, że w sieci zdarzają się fałszywe i celowo straszące treści. Zachęć do mówienia o wszystkich niepokojących wiadomościach.
  • Ustawienia prywatności: W aplikacjach takich jak WhatsApp ogranicz widoczność zdjęcia profilu, statusu i ostatniej aktywności tylko do znanych kontaktów.
  • Nie reaguj i nie udostępniaj: Jeśli otrzymasz podejrzaną wiadomość, nie odpowiadaj, nie klikalaj odnośników i nie rozsyłaj treści dalej — to często daje autorom viral.
  • Blokuj i zgłaszaj: Korzystaj z funkcji blokowania numerów i zgłaszania kont do administracji serwisu.
  • Zachowuj dowody: Zrób zrzuty ekranu i zapisz numer nadawcy, jeśli sprawa wymaga zgłoszenia na policję.

Co zrobić w sytuacji zagrożenia

  • W przypadku bezpośrednich groźb lub wyraźnego szantażu — skontaktuj się z policją i zgłoś incydent. W Polsce w nagłych przypadkach dzwoni się pod numer 112.
  • Jeśli osoba (szczególnie dziecko) otrzymała treści sugerujące samobójstwo lub wyrządzenie sobie krzywdy — niezwłocznie skontaktuj się z profesjonalną pomocą (lekarz, psycholog, lokalne służby). W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń po pomoc medyczną.
  • Nie usuwaj dowodów — zrzuty ekranu, daty i numery mogą być potrzebne służbom do zidentyfikowania sprawy.
  • Skorzystaj z zasobów i porad firm technologicznych oraz organizacji zajmujących się bezpieczeństwem online — wiele z nich publikuje instrukcje jak reagować na cyberprzemoc i manipulacje.

Podsumowanie: "Wyzwanie Momo" było przykładem paniki moralnej i dezinformacji w internecie: rzekomo groźne wyzwanie rozeszło się dzięki sensacyjnym nagłówkom, spreparowanym wiadomościom i udostępnieniom. Rzeczywiste ryzyko polegało przede wszystkim na zarażaniu strachem i wywieraniu presji na młodych, podatnych użytkowników. Najlepszą ochroną są edukacja cyfrowa, ostrożność, ustawienia prywatności oraz szybka reakcja — blokowanie, zgłaszanie i kontakt ze służbami w razie realnego zagrożenia.