Sprawa Edwards przeciwko Aguillard (482 U.S. 578, 1987) była sprawą Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 1987 roku, w której Sąd orzekł, że kreacjonizm nie jest nauką w rozumieniu prawa konstytucyjnego. Wyrok ten uznał, że ustawowe nakazy wprowadzające nauczanie tzw. „creation science” w publicznych szkołach stanowych służą promocji religii, a zatem naruszają Konstytucję Stanów Zjednoczonych — w szczególności zasadę rozdziału Kościoła od państwa zawartą w tzw. Establishment Clause.
Co było przedmiotem sporu
W sprawie kwestionowano ustawę stanu Luizjana, która nakazywała „zrównoważone” nauczanie creation science obok teorii ewolucji, jeśli w danej klasie omawiano ewolucję. Zwolennicy ustawy argumentowali, że daje ona uczniom możliwość zapoznania się z alternatywnymi teoriami pochodzenia życia. Przeciwnicy — w tym rodzice i nauczyciele — twierdzili, że celem ustawy jest wprowadzenie nauczania biblijnego kreacjonizmu jako nauki, co oznaczałoby faworyzowanie jednej religii przez władze publiczne.
Uzasadnienie Sądu Najwyższego
Sąd odwołał się do wcześniejszych precedensów dotyczących zakazu promowania religii w szkołach publicznych i zastosował test z sprawy Lemon v. Kurtzman (tzw. test Lemon), sprawdzający trzy kryteria ważne dla zgodności prawa z Establishment Clause:
- czy prawo ma świecki (sekularny) cel,
- czy jego główny efekt nie polega na promowaniu lub hamowaniu religii,
- czy nie powoduje nadmiernego zaangażowania władz w sprawy religijne.
Sąd stwierdził, że ustawodawstwo nie ma dostatecznie uzasadnionego świeckiego celu, a jego rzeczywistym efektem jest propagowanie biblijnego poglądu na stworzenie świata. W związku z tym uznano, że prawo narusza Zakaz Ustanawiania Religii.
Znaczenie i następstwa
Wyrok w Edwards v. Aguillard ustanowił ważny precedens: państwowe szkoły publiczne nie mogą zmuszać do nauczania kreacjonizmu jako nauki ani faworyzować jednej doktryny religijnej. Wyrok nie zabrania jednak wprost omawiania religii w szkołach w kontekście historycznym, porównawczym czy literackim — pod warunkiem że przekaz ma charakter obiektywny i edukacyjny, a nie propagandowy.
Orzeczenie to wpłynęło także na późniejsze spory prawne o miejsca religii w nauczaniu publicznym — m.in. na dyskusje wokół „intelligent design”, który w 2005 r. w sprawie Kitzmiller v. Dover został przez sąd niższej instancji uznany za formę kreacjonizmu i również niekwalifikujący się jako nauka do zajęć szkolnych.
Wnioski
Sprawa Edwards przeciwko Aguillard jest jednym z kluczowych orzeczeń amerykańskiego Sądu Najwyższego w zakresie relacji między państwem a religią oraz granic, jakie publiczne instytucje oświatowe muszą respektować przy nauczaniu zagadnień związanych z pochodzeniem życia. Wyrok podkreślił, że kryteria naukowości muszą opierać się na metodologii i dowodach, a nie na wierzeniach religijnych narzucanych przez prawo.