Cherry picking (po polsku: zbieranie wiśni) to błąd poznawczy i retoryczny polegający na wybieraniu tylko tych przypadków, danych lub dowodów, które potwierdzają daną tezę, przy jednoczesnym pomijaniu lub bagatelizowaniu materiału, który jej przeczy. W rezultacie powstaje wypaczony obraz rzeczywistości — wrażenie, że dowody są jednomyślne, choć w rzeczywistości mogą być sprzeczne lub niejednoznaczne.
Przykład prosty: przeprowadzono 20 badań nad nowym lekiem — 19 wykazuje jego skuteczność, jedno nie. Osoba stosująca cherry picking może skupić się wyłącznie na tym jednym negatywnym badaniu i przedstawiać lek jako nieskuteczny, ignorując przy tym pozostałe dowody. Z drugiej strony, ktoś inny może podkreślać jedynie badania pozytywne i ukrywać ten jeden wynik sprzeczny — oba przypadki to selektywne użycie dowodów.
Skąd nazwa?
Termin pochodzi od metafory zbierania owoców: zbieracz wiśni wybiera tylko najdorodniejsze, najczerwelsze owoce. Jeśli prezentuje jedynie to, co zebrał, może sprawiać wrażenie, że wszystkie wiśnie na drzewie są dojrzałe, podczas gdy na drzewie wciąż pozostały blade i niedojrzałe owoce.
Formy zbierania wiśni
- Wybiórcze cytowanie — wyrwanie fragmentu z kontekstu, tak że cytat zdaje się potwierdzać tezę, której autor pierwotnie nie popierał.
- Selektywne raportowanie wyników — publikowanie albo podkreślanie tylko tych analiz, które są zgodne z oczekiwaniem (np. pomijanie negatywnych wyników).
- Podkreślanie skrajnych przypadków — prezentowanie pojedynczych, wyjątkowych przykładów jako dowodu ogólnej prawidłowości (np. anegdoty zamiast danych statystycznych).
- Ignorowanie jakości dowodów — przytaczanie badań niskiej jakości lub źródeł stronniczych, gdy pasują do tezy, a pomijanie lepszych badań, które jej zaprzeczają.
Cherry picking a nauka i pseudonauka
W kontekście medycyny i nauki zbieranie wiśni uznawane jest za złą praktykę, często występującą w pseudonauce. Pseudonaukowcy mogą wybierać fragmentaryczne, prawdziwe wyniki badań, by stworzyć pozór naukowego poparcia dla nieprawdziwych twierdzeń. W nauce z kolei zdarza się, że pojedyncze badania zaprzeczają innym z różnych powodów — różne metody pomiaru, błąd ludzki, przypadek lub niskie próby. To jednak nie usprawiedliwia wybiórczego przedstawiania tylko tych badań, które potwierdzają określone stanowisko.
Powiązane zjawiska
- Uprzedzenie potwierdzające — skłonność do dostrzegania i pamiętania informacji zgodnych z własnymi przekonaniami.
- Publikacyjne uprzedzenie (publication bias) — tendencja do publikowania częściej badań z wynikami pozytywnymi, co utrudnia ocenę całego obrazu dowodów.
- P-hacking i data dredging — manipulowanie analizami statystycznymi, by znaleźć „istotne” wyniki, które potem są przedstawiane jako dowód.
- Survivorship bias — skupianie się na przetrwałych przykładach i pomijanie tych, które „nie przetrwały” (np. jedynie sukcesy, bez uwzględnienia porażek).
Jak rozpoznać cherry picking?
- Sprawdź, czy autor odnosi się do wszystkich istotnych badań, czy tylko do wybranych przykładów.
- Szukaj przeglądów systematycznych i meta-analiz, które uwzględniają całokształt dowodów, a nie pojedyncze badania.
- Upewnij się, że cytowane badania są jakościowe (dobra metodologia, odpowiednia wielkość próby, przejrzyste raportowanie wyników).
- Zwróć uwagę na język — nadmierne użycie anegdot, skrajnych przykładów lub tuziny „przykładów” zamiast danych statystycznych może wskazywać na selektywność.
- Sprawdź, czy negatywne wyniki i ograniczenia badań są omawiane uczciwie, czy raczej ukrywane.
Jak unikać i przeciwdziałać
Dla badaczy i redaktorów:
- Pre-rejestracja badań i analiz — określenie planu przed rozpoczęciem pozwala uniknąć selektywnego raportowania.
- Publikowanie wyników negatywnych i rejestry badań — zmniejsza efekt publikacyjnego uprzedzenia.
- Udostępnianie danych i kodu analitycznego — umożliwia replikacje i sprawdzenie, czy autor nie selekcjonował wyników.
- Przeprowadzanie analiz wrażliwości i raportowanie wszystkich przeprowadzonych testów.
Dla czytelników i odbiorców:
- Szukać źródeł pierwotnych i przeglądów, nie polegać wyłącznie na pojedynczych artykułach lub anegdotach.
- Pytać, czy zaprezentowane przykłady reprezentują całość dowodów, czy są wybiórcze.
- Sprawdzać, czy autor omawia sprzeczne dowody i możliwe ograniczenia przedstawionych badań.
Podsumowanie
Zbieranie wiśni to powszechny i szkodliwy sposób argumentowania, który może wprowadzać w błąd zarówno w życiu codziennym, jak i w nauce czy debacie publicznej. Rozpoznawanie go wymaga krytycznego spojrzenia na kompletność i jakość dowodów, a unikanie — transparentnych procedur badawczych i rzetelnego raportowania. Ostatecznie uczciwe przedstawianie całego obrazu dowodów jest podstawą wiarygodnej wiedzy.