23 listopada 2016 r. ogłoszono, że DeVos została wybrana przez prezydenta-elekta Trumpa na kolejnego sekretarza edukacji Stanów Zjednoczonych. Po nominacji DeVos powiedziała "Jestem zaszczycona, że mogę pracować z prezydentem-elektem nad jego wizją, aby amerykańska edukacja znów była wielka. Status quo w edukacji jest nie do przyjęcia".
Byli kandydaci na prezydenta, JebBush, Mitt Romney i Carly Fiorina, odpowiednio, nazwali DeVos "wybitnym wyborem", "mądrym wyborem" i "transformacyjnym liderem, którego potrzebują nasi uczniowie". Republikański senator Ben Sasse powiedział, że DeVos "zrobiła karierę stając przeciwko potężnym i powiązanym interesom specjalnym w imieniu biednych dzieci, które zbyt często są zapominane przez Waszyngton". W artykule opiniotwórczym The Chicago Tribune napisała, że "DeVos pomogła poprowadzić krajową bitwę o rozszerzenie możliwości edukacyjnych dla dzieci".
Przesłuchanie potwierdzające DeVos było początkowo zaplanowane na 10 stycznia 2017 r., ale zostało opóźnione o tydzień po tym, jak Biuro Etyki Rządowej poprosiło o więcej czasu na przejrzenie jej ujawnień finansowych. Przesłuchanie potwierdzające odbyło się później 17 stycznia.
W dniu 7 lutego 2017 roku DeVos została potwierdzona przez Senat stosunkiem głosów 51-50, przy czym wiceprezydent Mike Pence przełamał remis na korzyść nominacji DeVos; był to pierwszy przypadek, gdy wiceprezydent zrobił to w przypadku nominacji do gabinetu.
Betsy DeVos i jej rodzina wydają miliony na promowanie programów prywatyzacji edukacji. Na długo przed objęciem stanowiska Sekretarza Edukacji, Betsy DeVos wykorzystywała majątek swojej rodziny do prywatyzacji szkół publicznych. Finansuje polityków, którzy wspierają programy bonów edukacyjnych. DeVos wygrała zatwierdzenie pomimo 1.1 miliona listów i 80.000 telefonów od zwolenników NEA wzywających senatorów do głosowania przeciw. Decydujący głos oddał wiceprezydent Mike Pence, po raz pierwszy w historii kraju głos wiceprezydenta był konieczny do zatwierdzenia nominacji do gabinetu.