Sezon 1992–93 NHL był 76. sezonem regularnym w National Hockey League. Każdy zawodnik nosił naszywkę na koszulce w sezonie zasadniczym 1992–93 i w playoffach, aby upamiętnić setną rocznicę zdobycia Pucharu Stanleya. Dwadzieścia cztery drużyny rozegrały po 84 mecze. Okazało się, w tym czasie, że był to najwyżej punktowany sezon regularny w historii NHL, ponieważ łącznie strzelono 7,311 bramek. Dwadzieścia z dwudziestu czterech drużyn strzelało po trzy lub więcej goli na mecz, a tylko dwie drużyny, Toronto Maple Leafs i Chicago Blackhawks, wpuszczały mniej niż trzy gole na mecz. W sezonie regularnym zanotowano tylko 63 shutouty. Montreal Canadiens zdobyli swój 24. puchar, pokonując Los Angeles Kings cztery razy do jednego. Do dziś (stan na 2024) jest to ostatni raz, kiedy kanadyjska drużyna zdobyła Puchar Stanleya.
Sezon zasadniczy — rekordy i wyróżnienia
Sezon 1992–93 zapisał się w historii NHL przede wszystkim jako epoka wysokiego punktowania — 7,311 goli w 84 meczach dla każdej z 24 drużyn to rekordowa łączna liczba trafień. Wiele zespołów prezentowało ofensywny styl gry, co przełożyło się na dużą liczbę goli i widowiskowe mecze dla kibiców. W tym sezonie pojawiły się też indywidualne osiągnięcia, w tym wybitne występy debiutantów.
Jednym z największych sensacji był debiut Teemu Selänne w barwach Winnipeg Jets — Fin ustanowił rekord ligi dla debiutantów, strzelając 76 goli w sezonie i zdobywając nagrodę Calder dla najlepszego debiutanta. To osiągnięcie pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych rekordów strzeleckich w historii NHL.
Playoffy i Puchar Stanleya
Playoffy 1993 przyniosły emocjonujące serie i powrót do dawnej potęgi Montreal Canadiens. Canadiens sięgnęli po swój 24. Puchar Stanleya, zwyciężając w finale Los Angeles Kings 4–1. W finałach kluczową postacią był bramkarz Montrealu, który znacząco przyczynił się do sukcesu zespołu i otrzymał nagrodę dla najbardziej wartościowego zawodnika rozgrywek (Conn Smythe Trophy).
Znaczenie sezonu i jego dziedzictwo
Sezon 1992–93 jest często wspominany jako ostatni duży okres dominacji drużyn kanadyjskich w NHL — od tego czasu żadna kanadyjska ekipa nie sięgnęła po Puchar Stanleya (do stanu na 2024 rok). Był to także sezon, który podkreślił rosnące znaczenie ofensywy w grze oraz promowanie młodych talentów, takich jak Selänne, którzy odcisnęli trwałe piętno na historii ligi.
Ogólnie sezon ten pozostaje jednym z bardziej pamiętnych w dziejach NHL ze względu na rekordową liczbę goli, widowiskowe występy indywidualne oraz triumf tradycyjnej kanadyjskiej potęgi — Montreal Canadiens.