Voyager1 zaobserwował w 1980 roku obszar bez tak wielu energetycznych elektronów uwięzionych w polu magnetycznym Saturna poniżej Rhei. Pomiary te, które nigdy nie zostały wyjaśnione, zostały wykonane w większej odległości niż dane z Cassini.
26 listopada 2005 r. Cassini wykonał jedyne celowe przelotowe okrążenie Rhei w ramach swojej głównej misji. Przeszedł w odległości 500 km od powierzchni Rhei, poniżej pola magnetycznego Saturna i zobaczył powstałe w ten sposób obudzenie plazmy, podobnie jak w przypadku innych księżyców, takich jak Dione i Tethys. W tych przypadkach nastąpiło odcięcie energetycznych elektronów, gdy Cassini przeszedł w cień plazmy księżyców (regiony, w których księżyce same blokowały plazmę magnetosferyczną przed dotarciem do Cassiniego). Jednak w przypadku Rhei, plazma elektronowa zaczęła opadać w ośmiokrotnie większej odległości i zmniejszała się stopniowo, aż do oczekiwanego gwałtownego spadku, gdy Cassini wszedł w cień plazmy Rhei. Zwiększona odległość odpowiada sferze Hill Rhei, odległości 7,7 razy większej od promienia Rhei, wewnątrz której orbity są zdominowane przez grawitację Rhei, a nie Saturna. Gdy Cassini wyszedł z cienia plazmy Rhei, nastąpił odwrotny schemat: Gwałtowny przypływ energetycznych elektronów, a następnie stopniowy wzrost aż do promienia Hill-sphere Rhei.
Odczyty te są podobne do tych z Enceladusa, gdzie woda wydobywająca się z jego południowego bieguna pochłania plazmę elektronową. Jednak w przypadku Rhei, wzór absorpcji jest symetryczny.
Ponadto, Instrument Obrazowania Magnetosfery (MIMI) zauważył, że ten łagodny gradient był przerywany trzema ostrymi spadkami przepływu plazmy po każdej stronie Księżyca, a wzór ten był również prawie symetryczny.
W sierpniu 2007 roku Cassini ponownie przeszedł przez cień plazmy Rhei, ale dalej od niej. Jego odczyty były podobne do tych z Voyagera 1.
Nie ma żadnych obrazów ani bezpośrednich obserwacji materiału, który miałby pochłaniać plazmę, ale prawdopodobni kandydaci byliby trudni do bezpośredniego wykrycia. Dalsze obserwacje planowane są na pierwsze przedłużenie misji Cassini, z przelotem zaplanowanym na 2 marca 2010 roku.