Sezon 1964-65 NHL był 48. sezonem rozgrywek National Hockey League. Sześć drużyn rozegrało po 70 spotkań. Jean Beliveau został zwycięzcą nowo wprowadzonej nagrody Conn Smythe Trophy jako najbardziej wartościowy gracz podczas playoffów. Montreal Canadiens zdobyli swój pierwszy Puchar Stanleya od 1960 roku, zwyciężając nad Chicago Black Hawks w siedmiomeczowej serii finałowej.
Kontekst sezonu
Sezon 1964/65 odbywał się w tzw. erze "Original Six", gdy w lidze występowało tylko sześć drużyn: Montreal Canadiens, Toronto Maple Leafs, Detroit Red Wings, Chicago Black Hawks, New York Rangers i Boston Bruins. Każda z nich rozegrała 70 meczów w sezonie zasadniczym. Rywalizacja była zacięta, a poziom gry bardzo wysoki — wielu zawodników z tamtej epoki jest dziś uważanych za legendy hokeja.
Playoffy i finał
Do fazy playoff awansowały cztery najlepsze zespoły sezonu zasadniczego. Po emocjonujących seriach półfinałowych w finale zmierzyły się Montreal Canadiens oraz Chicago Black Hawks. Finał trwał siedem meczów i zakończył się zwycięstwem Canadiens, którzy dzięki doświadczeniu, skutecznej grze w kluczowych momentach oraz solidnej obronie sięgnęli po Puchar Stanleya.
W drużynie Chicago występowali wówczas czołowi strzelcy ligi, tacy jak Stan Mikita i Bobby Hull, co dodatkowo podnosiło rangę finałowej rywalizacji. Montreal natomiast mógł liczyć na liderów i graczy doświadczonych w ważnych meczach, a kapitanem i wyróżniającą się postacią był Jean Beliveau.
Conn Smythe Trophy i znaczenie sezonu
Sezon 1964-65 zapisał się w historii także wprowadzeniem nagrody Conn Smythe Trophy, przyznawanej najlepszemu zawodnikowi playoffów. Jej inauguracyjnym laureatem został Jean Beliveau, co podkreśliło jego kluczową rolę w sukcesie Canadiens. Nagroda Conn Smythe stała się od tego czasu stałym elementem tradycji NHL, honorując graczy wybijających się w najważniejszej części sezonu.
Dziedzictwo
Triumf Montreal Canadiens w 1965 roku był ważnym momentem dla klubu — powrót po pięciu latach bez Pucharu Stanleya potwierdził siłę organizacji i jej zdolność do odbudowy drużyny na najwyższym poziomie. Sezon ten pozostaje pamiętny dla kibiców zarówno Canadiens, jak i całej ligi: po części ze względu na sam finał, a po części dlatego, że wprowadzono nagrodę dla najlepszego gracza playoffów, która od tamtej pory jest synonimem wielkich występów w najtrudniejszych momentach rozgrywek.