Sztorm podzwrotnikowy Andrea był pierwszym nazwanym układem i jednocześnie pierwszym cyklonem podzwrotnikowym w sezonie huraganów na Atlantyku w 2007 roku. Utworzył się 9 maja, a więc jeszcze przed oficjalnym początkiem sezonu, i od początku był związany z układem nie do końca tropikalnym. Andrea rozwinęła się z obszaru burzowego u wybrzeży Daytona Beach na Florydzie.
Powstanie i ewolucja
Andrea zaczęła się jako układ o cechach pośrednich między niżem tropikalnym a pozatropikalnym. W meteorologii taki cyklon podzwrotnikowy zwykle łączy elementy obu typów: może mieć rozwiniętą konwekcję, ale nie ma jeszcze w pełni tropikalnej struktury ani wyraźnie ciepłego jądra. W przypadku Andrei warunki nad Atlantykiem sprzyjały krótkotrwałemu rozwojowi, lecz burza pozostawała blisko lądu i nie zdołała się znacząco wzmocnić.
Już 10 maja układ osłabł do depresji podzwrotnikowej. Wpłynęły na to przede wszystkim suche powietrze oraz ścinanie wiatru, które ograniczyły organizację chmur i burz. Następnego dnia Narodowe Centrum Huraganów zaprzestało wydawania ostrzeżeń, uznając, że zagrożenie związane z układem wyraźnie zmalało.
Skutki pogodowe
Choć Andrea była słaba i krótkotrwała, wywołała zauważalne skutki wzdłuż wschodniego wybrzeża USA. Od Florydy po Karolinę Północną pojawiały się silne fale i niebezpieczne warunki na plażach. Takie oddziaływanie jest typowe nawet dla układów, które nie osiągają dużej intensywności: lokalnie mogą powodować groźny przybój, prądy wsteczne i utrudnienia dla żeglugi oraz wypoczynku nad oceanem.
Andrea była również związana ze stratami ludzkimi. W sumie odnotowano 6 zgonów pośrednich, przy czym pięć z nich nastąpiło jeszcze wtedy, gdy układ miał charakter pozatropikalny, zanim przekształcił się w burzę podzwrotnikową. Oznacza to, że ofiary nie były skutkiem bezpośredniego kontaktu z centrum cyklonu, lecz raczej następstw niebezpiecznej pogody, zwłaszcza falowania i warunków morskich.
Znaczenie w sezonie 2007
Andrea miała znaczenie głównie jako wczesny wskaźnik aktywności sezonu. Była pierwszą burzą tropikalną, która utworzyła się przed oficjalnym początkiem sezonu od czasu burzy tropikalnej Ana z 2003 roku. Była też pierwszą nazwaną burzą, która powstała w maju od czasu burzy tropikalnej Arlene z 1981 roku. Dla meteorologów i obserwatorów sezonów huraganowych takie przypadki są istotne, ponieważ pokazują, że warunki sprzyjające rozwojowi cyklonów mogą pojawić się wcześniej, niż sugeruje kalendarzowy początek sezonu.
W klasyfikacji sztormów Andrea stanowi dobry przykład układu podzwrotnikowego: krótkotrwałego, umiarkowanie zorganizowanego i zdolnego do wywołania lokalnych zagrożeń mimo niewielkiej siły w sensie klasycznej skali huraganowej. Jej historia jest często przywoływana jako przykład, że nawet słabe cyklony mogą mieć wyraźny wpływ na bezpieczeństwo ludzi w strefie przybrzeżnej.

