Sezon huraganów na Atlantyku w 2012 roku był sezonem o wyraźnie ponadprzeciętnym wskaźniku ACE i znaczących zniszczeniach, choć większość układów była krótkotrwała. Sezon to okres, w którym cyklony tropikalne rozwijają się w basenie Atlantyku. Oficjalnie sezon rozpoczął się 1 czerwca 2012 roku i trwał do 30 listopada 2012 roku, lecz aktywność zaczęła się wcześniej — pierwszy system, sztorm tropikalny Alberto, uformował się już 19 maja. Cztery dni później rozwinął się sztorm tropikalny Beryl. Beryl przeszedł przez fazę burzy podzwrotnikowej, a 27 maja został ponownie sklasyfikowany jako burza tropikalna. To unikatowe zdarzenie — dwa układy tropikalne powstały przed oficjalną datą początku sezonu — miało miejsce po raz pierwszy od sezonu huraganów na Atlantyku w 1908 roku. Warto dodać, że w lipcu 2012 roku nie odnotowano żadnych nowych burz.
Przebieg sezonu i charakterystyka
Sezon 2012 charakteryzował się mieszanką wielu krótkotrwałych, słabszych sztormów oraz kilkoma długotrwałymi i silnymi układami, które w znacznym stopniu podniosły wartość wskaźnika ACE (Accumulated Cyclone Energy). Wskaźnik ACE mierzy energię cyklonów tropikalnych przez cały ich czas trwania i jest użyteczny do porównywania ogólnej aktywności sezonów huraganowych. W 2012 roku wysoki ACE wynikał m.in. z kilku długotrwałych burz na otwartym Atlantyku oraz z silnych systemów, które przekształciły się w huragany i utrzymywały się przez dłuższy czas.
Najważniejsze burze sezonu
W sezonie 2012 wyróżniło się kilka systemów, które miały istotny wpływ na życie ludzi i infrastrukturę:
- Huragan Sandy – jeden z najpoważniejszych systemów sezonu. Chociaż tuż przed lądowaniem Sandy stracił część tropikalnej struktury i stał się układem post-tropikalnym, połączenie z innym układem niż tropikalny oraz bardzo szeroki zasięg wiatru i ogromna fala sztormowa spowodowały katastrofalne skutki szczególnie w północno-wschodnich stanach USA (m.in. Nowy Jork i New Jersey), na Karaibach i na wybrzeżu kanadyjskim. Sandy wygenerował jedne z największych strat materialnych spośród burz sezonu 2012.
- Huragan Isaac – poważny układ, który przyniósł intensywne opady, znaczne powodzie i przerwy w dostawie prądu, zwłaszcza w Luizjanie i części Karaibów.
- Burze tropikalne, takie jak Debby, wywołały lokalne powodzie i znaczne opady w rejonach przybrzeżnych USA, szczególnie na Florydzie i w rejonach Zatoki Meksykańskiej.
- Długotrwałe układy na otwartym Atlantyku (np. systemy, które utrzymywały się przez wiele dni lub tygodni) znacząco przyczyniły się do zwiększenia wartości ACE sezonu, mimo że nie wszystkie z nich spowodowały duże zniszczenia na lądzie.
Skutki i zniszczenia
Choć wiele sztormów było krótkotrwałych, kilka silnych układów doprowadziło do poważnych szkód materialnych, przerw w dostawach energii i ofiar śmiertelnych. Największe zniszczenia odnotowano na obszarach dotkniętych Sandy — zniszczenia infrastruktury przybrzeżnej, zalania miast i utraty domów. Inne burze przyczyniły się do powodzi, osunięć ziemi i zniszczeń upraw na Karaibach oraz w Ameryce Środkowej.
Dlaczego sezon był szczególny
- Wczesny start: wystąpienie dwóch układów przed 1 czerwca (Alberto i Beryl) było zjawiskiem rzadkim i podkreśliło, że aktywność tropikalna może wystąpić poza „oficjalnym” okresem sezonu.
- Rozbieżność między liczbą systemów a ACE: mimo że wiele burz było krótkotrwałych, ACE był wysoki z powodu kilku długotrwałych i intensywnych układów.
- Różnorodność skutków: sezon pokazał, że nie tylko najsilniejsze huragany powodują duże straty — rozległe sztormy o dużym zasięgu czy silne ulewy również mogą prowadzić do poważnych konsekwencji.
Podsumowanie
Sezon huraganów na Atlantyku 2012 był złożony: z jednej strony wiele burz było krótkotrwałych i ograniczonych, z drugiej kilka długotrwałych i silnych systemów wygenerowało wysoki wskaźnik ACE oraz znaczące zniszczenia, szczególnie na wschodnim wybrzeżu USA i na Karaibach. Pojawienie się dwóch układów tropikalnych przed oficjalnym początkiem sezonu (Alberto i Beryl) było wydarzeniem wyjątkowym, a brak aktywności w lipcu — kolejnym nietypowym elementem tego sezonu.